Powrót Don Kichota

Ewa Maria Slaska

Kiedy wydaje się, że wszystkie Don Kichoty z całego świata zagościły już na tym blogu, przeglądam stary notatnik adresowy mojej Mamy i trafiam na taką oto wizytówkę:

Nie wiem, co robiła lata temu asesora linguistica del Ministerio de Educación Espanol w liceum w Warszawie, ale XXXIV liceum imienia Miguela Cervantesa sporo obiecuje. Istnieje od roku 1945, ale najpierw nosiło imię generała Świerczewskiego “Waltera”, a dopiero od 30 lat ma imię Cervantesa i jest szkołą dwujęzyczną, którą łączą różne związki z Hiszpanią. W kronice szkoły odnotowano, że raz uczniowie spotkali się z królową Zofia, a raz oboje królestwo odwiedzili szkołę,

Na dziedzińcu przed liceum  został 24 kwietnia 2004 roku odsłonięty pomnik hiszpańskiego autora. Logotypem szkoły jest postać Don Kichota.

Zadowolona z odnalezionych informacji, osiadam na laurach i chcę się oddać letniemu nicnierobieniu na balkonie. Sięgam po pierwszą z brzegu książkę. Są to rozmowy Didiera Eribona (mojego ulubionego filozofa francuskiego) z Lévim-Straussem z 1988 roku. Lévi-Strauss, jeden z największych umysłów XX wieku, ma 8o lat i spogląda na całe swoje pracowite życie. Stworzył strukturalizm, ważny kierunek naukowy, skutecznie konkurujący po wojnie z Sartrem i egzystencjalizmem. Otwieram zatem książkę i co ja widzę? Pierwsza część tych rozmów nosi tytuł “Gdy powraca Don Kichot”.


Powraca jednak dopiero pod sam koniec pierwszej części rozmów, tych o życiu, następne będą o nauce i społeczeństwie. Aczkolwiek i w tych rozmowach o życiu starszy pan rzadko naprawdę mówi o życiu. Urodził się w roku 1908. Na początku rozmów z Eribonem są rodzice i dziadkowie, w tym dziadek rabin, potem czasem pojawi się jakaś żona (było ich kilka), raz – syn, ale tak naprawdę jest to rozmowa o tym, jak przebiegała kariera naukowa Lévi-Straussa. Fragment na stronie 114 znacząco odbiega od reszty i rzeczywiście dotyczy życia. Panowie rozmawiają o książce La Potiére jalouse / Zazdrosna garncarka z 1985 roku. To w momencie ich rozmowy ostatnia książka starego etnologa. Książka jest, jak to zawsze u Lévi-Straussa, analizą struktur mitów, a zazdrość garncarki jest metaforą złożoności i wzajemnych przeciwieństw stosunków międzyludzkich, tak tych osobistych, jak społecznych.

Didier Eribon: Znajduje się w tej książce zabawne dygresje, małe fantazyjki… Myślę o fragmencie, w którym porównuje Pan Labiche’a i Sofoklesa. (Eugène Marin Labiche  1815-1888 był francuskim autorem komediowym – przyp. adminki).

Claude Lévi-Strauss: Pomysł ten miałem od dawna. Być może w nim właśnie tkwi odległe źródło książki. Zresztą w Labiche’u (którego tak źle się obecnie gra) znajdowałem wielką przyjemność. Kiedy byłem dzieckiem, był on moim schronieniem w czasie cotygodniowych kolacji u mojej babki ze strony ojca. Zaszywałem się w kącie salonu z którymś tomem dzieł zebranych i zaśmiewałem się.
W miarę jak przychodzi starość, wychodzą na powierzchnię strzępy z przeszłości lub, by rzec inaczej, pętle się zawężają. Mythologiques doprowadziły mnie na powrót do Wagnera, w którego kulcie zostałem wychowany i od którego, jako młodzieniec, sądziłem, że się oderwałem. La Potiére jalouse odsyła do moich dziecięcych lektur. Jeśli dany mi będzie czas, bez wątpienia odnajdę Don Kichota. który był moją pasją, gdy miałem dziesięć lat (aby zabawić gości, proponowano jednemu z nich otwarcie książki na chybił trafił i przeczytanie jakiegoś zdania; bez wahania dopowiadałem ciąg dalszy, gdyż na pamięć znałem moje skrócone wydanie – widzę jeszcze lekko błyszczącą okładkę z różowego papieru). Czyż bowiem, powiedzą niektórzy, poprzez całe moje dzieło nie przestawała mnie ożywiać jakaś maniera donkichotyzmu?

D.E.: Co pan przez to rozumie?

C.L-S.: Nie definicję słownikową: manię naprawiania krzywd, robienia z siebie przywódcy uciśnionych itp. Donkichotyzm, jak mi się zdaje, to w istocie uporczywe pragnienie odnalezienia przeszłości za teraźnieszością. Gdyby przypadkiem jakiś oryginał starał się pewnego dnia zrozumieć, jaka była moja osobowość, ofiarowuję mu ten klucz.


Zazdrosna garncarka po francusku, wydaje mi się, że po polsku jej nie ma; stare skrócone wydanie Don Kichota po francusku, być może właśnie to w wersji dla dzieci, czy to tę książkę czytał mały Claud? (opis w sieci głosi: LIVRE ANCIEN CERVANTES DON QUICHOTTE ABREGE BELLE EDITION ILLUSTRE PARIS 1887). W każdym razie jest lekko różowe. I rzeczywiście: Belle edition.

Reblog o wodzie

Od adminki: podoba mi się myśl, że woda to coś więcej niż kranówka i Perrier, tylko ta argumentacja, dokładnie taka jak we wszystkich innych spiskowych teoriach świata. Szkoda! To by się chyba dało inaczej napisać. Np. tak jak w tej wspaniałej książce, która opowiada się za wolnością nauki i prawem do porażek.


Wpis podsunięty mi na Facebooku przez algorytm, algorytmowi spodobał się on u Zbycha Milewicza, jemu to podsunął Ryszard Piotr, a autorem jest…

Continue reading “Reblog o wodzie”

Calanais Major Lunar Standstill

The complex stone monument at Calanais is world-famous for marking an extraordinary natural phenomenon that happens every 18.6 years, at the time of the moon’s Major Standstill, when its rising and setting positions are at their southernmost point and furthest apart.

At this time, when viewed from the northern end of the Avenue at Calanais, the full moon’s path from rising to setting means that it appears to skim across the horizon (which is shaped like a woman lying on her back – the ‘Cailleach Na Mointeach’, or ‘Old Woman of the Moors’), then disappear from view briefly before shining into the centre of the circle at the southern end of the Calanais monument as it sets.

It is believed that the design of the monument at Calanais was deliberately changed, probably around 2500 BC, to re-orientate the monument so that it was aligned on this remarkable lunar event. Before that, it had existed as a free-standing stone circle with a tall central stone, built around 2900 BC, whose orientation is believed to have been concerned principally with marking winter solstice (i.e. an event connected with the sun, not the moon).

There is evidence for a small chamber tomb being constructed inside the stone circle around 2500 BC, and it may well be that that the northern Avenue and perhaps also the East, West and South rows were added around this time. It was the construction of the Avenue that directed people’s gaze and movement towards the position of the Major Lunar Standstill.

The last time the moon’s Major Standstill was marked was 2006, and it is due to happen again in 2025.

Please note the following dates (all British Summer Time):

12 June                               Moonrise 00:01   Moonset 04:00           Moon’s Declination    -29° 18´

9-10 July                             Moonrise 21:30   Moonset 02:53           Moon’s Declination    -29° 17´

5-6 August                          Moonrise 20:39    Moonset 00:36          Moon’s Declination    -29° 21´

1 Sep                                  Moonrise 18:30    Moonset 22:21          Moon’s Declination    -29° 31´

The phenomenon will also occur at different times in 2026, and to a lesser extent in 2027, and 2028, as the orbital plane of the moon gets higher each month.

View of The Major Lunar Standstill Season is Here! (equinoxpub.com)

It is a film made 19 years ago! I did not find a film of this year! I asked, but there was no answer.

Serce bije

Zbigniew Milewicz


To była w PRLu słynna postać. Przede wszystkim znakomity kardiochirurg, później polityk, namiętny palacz papierosów i człowiek trunkowy, opinia publiczna prześcigała się w barwnych anegdotach, opisujących styl życia Profesora Zbigniewa Religi. Kiedy zmarł w 2009 r., w wieku 70 lat, wszystkie media transmitowały przebieg uroczystości pogrzebowych na warszawskich Powązkach, po czym – jak to zwykle niestety bywa – sylwetka Pana Profesora pomału zaczęła się zacierać w zbiorowej pamięci. Dobrze więc się stało, że ożywił ją niedawno sieciowy portal Źródło Empatii, co udostępniłem na swoim facebookowym profilu i teraz pozwolę sobie zrobić to ponownie:

Ta mistrzowska fotka nie ma podpisu autora. Mój stary kolega redakcyjny, fotoreporter Bogdan Kułakowski, który ma w swoim prywatnym archiwum bogatą dokumentację zdjęciową, m.in. z czasów komuny, pisze mi, że wykonał ją James L. Stanfield (amerykański fotograf, wówczas pracujący dla pisma National Geographic).

To zdjęcie obiegło cały świat… I nikt nie pozostał obojętny.

Continue reading “Serce bije”

Haftowana serwetka z Kołymy

Ewa Maria Slaska & Irina Sandomirskaya

Byłam na konferencji o problemach kobiet w krajach byłego bloku wschodniego.

The Fifth Conference in Memory of Arseny Roginsky: Womens Experience in the postsocialist bloc. Terror, Resistance, Memory 2025

Arseny Roginsky (1946-2017), was a historian, political prisoner, and one of the founders of Zukunft Memorial. 

Konferencja bardzo ciekawa. Największe wrażenie zrobił na mnie referat Iriny Sandomirskey, Rosjanki, uciekinierki, pracującej na Södertörn University w Szwecji: Women’a Memory of the Gulag: The Object as a Material Experience, Historical Testimony and a Figure of Silence.

Ostatnio, przez zbliżającą się wystawę i spotkanie Marcelego Klimka, zajmuje mnie haft, wzruszyło mnie więc, że głównym obiektem, jakim Irina ilustrowała swój referat, była haftowana serwetka.

Левина Зинаида Семеновна. Салфетка с вышивкой.


Квадратная салфетка с филейной вышивкой ручной работы, по краям орнамент, в углах чередуются розы и осы. В середине вышито полосами: “Ларуся люби маму 19 18/IV 38”. Сделана Зинаидой Левиной в лагере на Колыме для дочери Ларисы.
 ОФ704
ФондРукоделие и ремесло
АвторЛевина Зинаида Семеновна
НазваниеСалфетка с вышивкой
Материал, техникабелая ткань, филейная вышивка
 30 х 32 см
Год создания1938 – 1938
ФондообразовательЛевина Зинаида Семеновна
Место созданияХАБАРОВСКИЙ КР, РСФСР
СЕВЕРО-ВОСТОЧНЫЙ ИТЛ

Serwetka znajduje się w rosyjskim Muzeum Pamięci o Gułagu: https://museum.memo.ru/

Irina mówiła o kobiecej pamięci i o tym, że nie tylko słowa, ale również obiekty zachowują pamięć, nie tylko pamięć o nich samych, ale też o osobach, które je wykonały, które ich używały, o tych, dla kogo były przeznaczone. Obiekty są inne niż słowa, zastępują słowa, dając twórcom i twórczyniom prawo do milczenia. To sformułowanie było w tym referacie bardzo ważne, może najważniejsze. Prawo do milczenia.

Mushrooms in Instagram

1. They speak!

    Photo: Bernard Spragg, NZ, Christchurch, Wikimedia Commons

    sciencemagazine (via Instagram)

    Those unassuming fungi underfoot might be chatting with one another using pulses of electricity. ⁠

    Researchers inserted tiny electrodes into patches of growing fungi and recorded the electrical activity exchanged between the organisms by nutrient-absorbing structures called hyphae, The Guardian reported in 2022. The electrical pulses passed between mushrooms clustered in patterns that resembled up to 50 words, the team wrote in Royal Society Open Science.⁠

    Although the researchers posit the “language” could be used to share info about injury or food availability with distant parts of themselves, they also tell The Guardian the pulses could be meaningless.⁠


    ⁠2. They grow!

    https://www.instagram.com/reel/DDr01HsS7oT/?utm_source=ig_web_copy_link


    Mushrooms had leggy stalks due to lack of fresh air indoors and had it contained to retain moisture.

    The oyster mushrooms in this video were not eaten as we don’t know the chemicals used to print this old phone book (old inks contain heavy metals). This video demonstrates how oyster mushrooms grow on various kinds of substrates including paper. This phone book is made from recycled paper and sawdust.

    Oyster mushrooms (Pleurotus ostreatus) are saprophytic, meaning they feed on decaying organic matter like wood and other plant debris which are made of cellulose, hemicellulose, and lignin. The mycelium or vegetative part of the mushroom secretes enzymes and acids to decompose these substances releasing nutrients it can absorb. There are a few parasitic oyster mushrooms and some eat bacteria and nematodes. Oyster mushrooms are used in mycoremediation and are known to remove contaminants in soil, water, and wastewater.

    * The holes on the lid of the container were covered with micropore tape.

    To prevent/minimize contamination, make sure your working area and tools are clean and sanitized. We sprayed and wiped the counter, container, lid, and tongs with 70% isopropyl alcohol and wore gloves and disposable face masks.

    3. They make fashion

    Szkice do Biblii Cygańskiej, niepisanej, odcinek 7 i (podobno) na pewno ostatni (się okaże)

    Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny

    I w końcu dotarli do Ziemi Obiecanej do krainy Kanaan. I zobaczyli winnice ze zwisającymi kiściami winogron. Zobaczyli kraj miodem i mlekiem płynący, ukwiecone miasteczka, drzewa figowe obsypane owocami, gaje oliwne, targowiska ze stołami uginającymi się od wszelkich owoców i warzyw. I zobaczyli ludzi pogodnych, gościnnych, rozśpiewanych przy winobraniu. I wtedy coś w nich pękło. Zrozumieli, że są szarańczą, która niszczy wszystko na swojej drodze. Niszczy ludzi, ziemię i zwierzęta. Zrozumieli, że wchodząc do tej ziemi splamią ją krwią niewinnych, bo im wmówiono, że są narodem wybranym. I zbuntowali się przeciwko Mojżeszowi.

    Continue reading “Szkice do Biblii Cygańskiej, niepisanej, odcinek 7 i (podobno) na pewno ostatni (się okaże)”

    Szkice do Biblii Cygańskiej, odcinek 6 i być może ostatni

    Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny

    Długo nie mogłem namówić Amandy, by dokończyła opowieść o Mojżeszu i kamiennych tablicach. Kiedyś siedzieliśmy nad rzeką z Amandą, Rikim i Zorianem przy ognisku, rzeka cicho szemrała na kamieniach, a płomienie ogniska oświetlały wysoką skałę na drugim brzegu i wtedy Amanda zaczęła mówić:

    Continue reading “Szkice do Biblii Cygańskiej, odcinek 6 i być może ostatni”

    Szkice do (niepisanej) Biblii Cygańskiej, nowa wersja 5

    Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny

    Z tymi tablicami co to je Mojżesz dostał od Boga na górze Synaj, coś jest nie tak. Czemu je roztrzaskał? Przecież wiedział, że Izraelici zrobili sobie złotego cielca. Osobiście starał się uśmierzyć zapalczywość gniewu bożego i Bóg mu uległ. I po tym wszystkim Mojżesz roztrzaskuje kamienne tablice w wielkim gniewie. Coś tu nie gra. Potem przygotowuje nowe tablice, wraca na górę i zapisuje nowe tablice, po czym wraca odmieniony tak, że musi zakrywać twarz i odtąd malarze malują go z rogami. Naprawdę coś tu nie gra.

    Continue reading “Szkice do (niepisanej) Biblii Cygańskiej, nowa wersja 5”

    Szkice do Biblii Cygańskiej (niepisanej, nowa wersja) – 4

    Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny

    Będąc u Dyrektora Instytutu Fizyki Teoretycznej, “zwędziłem” mu długopis. Często mi się to zdarza, dla równowagi równie często gubię długopisy. Świetnie mi się liczy tym długopisem, jeśli fundamentalny rachunek dla Nowej Jerozolimy zrobię tym długopisem, to nie będę potrzebował pomocy. Może chodzi o długopis Dyrektora z Instytutu Fizyki Teoretycznej, a nie o konsultacje?


    Na zdjęciu siatka Nowej Jerozolimy (siatka sześcianu podstawowego). Każdy kwadrat składa się z czterech narożników 1 na 1 cm, z czterech krawędzi 10 na 1 cm i środka 10 na 10 cm. W każdym kwadracie idąc po krawędziach, idziemy sekwencją kolorów AABB, a krocząc po narożnikach – sekwencją kolorów ABAB. Mało tego krocząc po dowolnych czterech ścianach połączonych równoległymi krawędziami mamy też sekwencję AABB, a krawędzie układają się w sekwencje ABAB. Jeśli ten sześcian rozwiniemy na dwanaście tysięcy wymiarów, to te dwie sekwencje będą się powtarzały.

    Dlatego nazwałem ten sześcian Matrix 40 i 4.