Teresa Rudolf
Sny Filomeny
Dziś od rana Filomena rozmyślała nad znaczeniem ostatnich snów, czasem wydawało jej się, że je rozumie i z kolei znów wszystko jawiło się jedną, wielką zagadką.
– No tak, to przecież są tylko sny, a nie rozprawki naukowe, żeby wszystko było logiczne i z sensem – pocieszała się.
Mimo tego nie opuszczało jej zdziwienie, że mała dziewczynka miała jej imię, też podobny pepitkowy płaszczyk, jaki miała w dzieciństwie, a o jakim przypomniała sobie dopiero w wyniku tych snów.
Continue reading “Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (7) “


