Teresa Rudolf
Niewinność bieli
Zima, ach znów zima,
biała jak niewinność,
jak nowiutka kołdra
przykrywa nasz świat…
Świat pełen brudu;
pod bielą śpią sekrety,
do przewidzenia już,
a jeszcze niewidoczne…
Świat piękny, kochany
świat niebezpieczny,
świat teraz taki biały,
odkryje prawdę znów…
oblicza tych, którzy
nam go za naszym
pozwoleniem kradną,
teraz, dziś, pod białym…
…puchem
niewinności…
i “niech no tylko…
zakwitną jabłonie”???
Twoje “Ja” w stogu siana
My masochiści, sadyści,
psychopaci, cholerycy,
my posiadacze rozumu,
duszy, dobra, nadziei…
My, tacy razem, głośno
krzyczymy: “My Polska,
My też “Piłka i Ojczyzna”,
My jesteśmy wszystkim…
Ameryka, Chiny, Rosja,
krzyczą również My,
a w tych mrowiskach,
na całym świecie…
jesteśmy wszyscy My,
My, stojący naprzeciw
jak w utworze Mrożka,
patrząc ze zdziwieniem
Oni i My;
I tak to samo…
…LUDZIE,
w dobroci,
mądrości
i podłości…

Tak, wszelka miłość nigdy jest wrogiem… Pozdrawiam