Elżbieta Kargol

Przy Grodzkiej grążel wygrążył się z Odry,
nieśmiało wysunął głowę spopod wody.
Złotą, kulistą, mokrą i gładką.
A ja ją wiosłem musnęłam czule.
Speszony spojrzał ku słońcu.
Nakazał liściom drogi mi ustąpić,
bym popłynęla do drugiego brzegu,
a ja niezdarnie wiosłowałam dalej
ku innym światom,
nowym celom
złotym grążelom.

Nie wiem, czy turki rosną też w Turcji?
U mnie mieszkają obok nasturcji.
Nasturcja nigdy w Turcji nie była,
ale z turkami w przyjaźni żyła .

Wierzbówka kiprzyca,
śwarna góralica
na Bachledzkim Wierchu
sierpniowa, różowa.
biała, fioletowa,
halnego dziewczyna,
gorąc jej niestraszny
i żadna gadzina.
Choć od wierzby mniejsza,
gdy wiater zawieje,
szumi niczym ona,
w kwiatach dorodniejsza,
giętka,
gibka,
smukła,
w Tatry zapatrzona.

Kwietek
nagietek
u cioci Irki w ogrodzie,
przy murku,
u stajni,
sad niedaleko,
w dole szumi rzeka,
a on tylko czeka,
aż się o niego upomni
apteka.

Na butach ostroga,
ostróżka w ogrodzie,
nikt się nie oprze twojej urodzie.
Choć ostrogami bronisz się zawzięcie,
to nie uchronisz się przed
ścięciem
lub
przekwitnięciem.

Wrotycz wrota otwiera
na hale i dziedziny,
na wierchy spoziera,
pola, łąki, zagony,
dalekie krainy.
Różne zioła sprasza,
ustawia w szeregu
i lipowym łykiem w bukiety związuje.
Matce Boskiej Zielnej
wszystkie podaruje.

Wchodząc na Rysy
jadłam irysy
i prawie wszystkie zjadłam.
Gdy zeszłam z Rysów,
to przy irysach
nieco zmęczona siadłam.

Dwa nagie miecze
w środku kwiat waleczny,
dzielny odważny i purpurowy.
Czyżby do walki był gotowy?
Nie, on się tylko ku słońcu pręży.
Nie widział nigdy grunwaldzkiego pola.
Dwa nagie miecze,
a w środku gladiola.

Jeż spotkał jeżówkę
i się nieco zjeżył.
Szybko zwinął się w kłębek,
bo nadchodzil Jerzy.
A Jerzy niósł jarzyny,
nie spojrzał na jeża,
ani na jeżówkę,
bo do domu zmierzał.

Złotogłowa lilio,
lelują nazwana,
długo cię szukałam
dziś z samego rana.
na grani Zawratu
i na Szpiglasowej,
na szlaku do Pięciu Stawów
i na Kondratowej.
Wreszcie cię znalazłam
na drzwiach starej chaty,
gdzie zręczny artysta
wyrzeżbił cię przed laty.
