Aga Koch
Gedichte & Bilder | Poezja & fotografia

Pełnia lata
myślom pozwolić odpłynąć
obłoki zwiewne na nieba jasnego błękicie
musnąć bezwiednie wzrokiem
wziąć do ręki
kalejdoskop pasteli
spojrzeniem zdradzającym
liczne szczegóły całego dnia gości na plaży
tak! Światło to sztukmistrz!
i to w swych największch rolach
całego roku
czas – bezczas
jakby zastygł w bursztynie
po którym pozostaje wspomnienie dobre
i tęskonta zimą
a powietrze rozległe pachnie
(zmieniają się tylko niuanse)
raz wiatrem, raz jabłek leżących pod drzewem winną słodyczą
czy trawą i lasem?
delikatnie obwiewa ciepłem słońca policzek
potem dłoń
zamknij oczy…
szum wód orzeźwiających
i cisza nocy gwieździstej
dawno juz zapomniana
i pokój duszy
– błogosławiony czas lata
Der Hochsommer
Gedanken gehen lassen
leichte Wölkchen am hellblauen Himmel
ungewollt mit einem Blick berührten
einen Kaleidoskop der Pastellfarben in die Hand nehmen
der mit seiner Perspektive
die vielen Einzelheiten eines Tages der Strandgäste verrät
ja! Das Licht ist der Meister!
und das in seinen größten Rollen
des ganzen Jahres
die Zeit – die zeitlose
wie in einem Bernstein erstarrt
von der eine gute Erinnerung bleibt
und die Sehnsucht im Winter
die Luft riecht weitläufig
(nur Nuancen ändern sich)
mal nach dem Wind,
mal nach Äpfeln, die unterm Baum liegen, nach ihrer Wein-Süße
oder auch nach dem Grass und Wäldern?
ganz sanft umweht sie mit der Wärme der Sonne
die Wangen, dann auch die Hand
schließe die Augen…
Geräusche erfrischender Gewässer
und die Stille der Sternennacht
der längst vergessenen
und der Frieden der Seele
– die gesegnete Zeit des Sommers!

Tyle jesieni w ogrodzie
tyle złota
stoi i zadziwia
i przenika
zawisło na gałęziach
jak firanki czy koronki
lub drżące talarki
które mrugają zwiewne
tyle złota
spoczywa
dywanem kosztownym
ziemię przykrywa
aż ciepło do serca przypływa
– bogactwo niczyje
a wierne
Es ist so viel Herbst im Garten
so viel Gold
es steht und bringt zum Staunen
und dringt durch
an Ästen hängengeblieben
wie Spitzen oder Gardinen
oder auch kleine Taler, die vibrieren
und luftig zwinkern
so viel Gold
ruht hier
und bedeckt die Erde
wie ein kostbarer Teppich
und den Herzen Wärme bringt
– ein Reichtum, was keinem gehört
treu für immer

Pan Przymrozek
chodzi po dachach
czasami stąpa po trawnikach
najchętniej nocą
przed jasnym promieniem dnia ucieka
jeszcze tylko niepostrzeżenie
listki w koronki zaczaruje…
ciszą otulony
w lekkich tonach bieli
aksamitny
słychać jego oddech
Herr Frost der Sanfte
wandert auf Dächern
Rasen durchstreift er manchmal
und das am liebsten nachts
er flüchtet vor hellen Strahlen des Tages
nur noch verzaubert er unauffällig
Blättchen in Spitzen…
in Stille geborgen
in leichten Weiß-Tönen
samtig
hört sich sein Atem an

Zapełniło się w ogródku
nawet ciasno tu trochę
cała paleta zieleni
tylko wziąć pędzel –
jest też biel
i błękit
i rdza dachów pomiędzy
i ta wiosna!
Voll ist es im Garten geworden
eng sogar ein bisschen
eine ganze Palette an Grün-Tönen
einen Pinsel möchte man nehmen –
es gibt auch Weiß
und Hellblau
und die Rostfarbe der Dächer zwischen
und den Frühling!
