W górę rzeki (13)

Zbigniew Milewicz Dzieciństwo u komediantów Po małej przerwie w rozsupływaniu moich rodzinnych korzeni, zacznę od sprostowań, które obiecałem w ostatnim wpisie. Po pierwsze mój wujek Wypler z Chorzowa był dobrym, zawodowym zdunem, ale Romek, jego syn, wyuczony mistrz kowalski, sam sobie wybudował w mieszkaniu kominek, co wcześniej przypisałem seniorowi. Zrobiłech to, żeby tacie pokazać, że… Continue reading W górę rzeki (13)

Pieredwiżniki I

Tomasz Fetzki Odszedł za wcześnie. Sześćdziesiąt dwa lata to nie jest wiek na umieranie (inna sprawa, że trudno stwierdzić, kiedy ten wiek nadchodzi – jednak na pewno nie wtedy). Kto go znał, wiedział, z jakim gigantem ducha i intelektu (mimo formalnie skromnego wykształcenia) i z jakim wielkim sercem ma do czynienia. Niewielu go jednak znało… Continue reading Pieredwiżniki I

Reblog: Trylogia o… (2)

Ten tekst, tekst sprzed tygodnia i tekst, który ukaże sę za tydzień, zostały opublikowane na blogu W altanie w styczniu 2015 roku Lech Milewski Siostra Benigna W marcu 1936 roku w Domu Zakonnym Samaria w Niegowie opodal Wyszkowa odbyły się śluby wieczyste siostry Benigny, która od prawie 9 lat pracowała w zakonie Samarytanek. Wśród zaproszonych… Continue reading Reblog: Trylogia o… (2)

Santiago de Compostela. Melide

Ewa Maria Slaska Wtorek, 2 października 2007 roku Okazuje się, że muszę jednak zdradzić czytelnikom pewną tajemnicę, dotąd zgrabnie ukrywaną - otóż wędruję BEZ śpiwora. Wszyscy mają, tylko ja nie. Ale śpiwór jest duży i waży, nawet jeśli jest lekki, a ja jestem mała, chuda (no, wtedy byłam chuda) i nie mam w ogóle siły.… Continue reading Santiago de Compostela. Melide

Z obserwatorium zwykłej baby…

Krystyna Koziewicz Ten pierwszy raz Moja jesień życia upływa często na przywoływaniu wspomnień z przeszłości, wtedy gmeram w pamięci, która przepuszcza życie przez sito i zostawia tylko to, co sama uznała za szczególnie ważne. Tym niemniej - przeżyte chwile nie giną, niektóre ślady znikają na długo, ale nigdy nie wiadomo, kiedy i dlaczego wybudzą się… Continue reading Z obserwatorium zwykłej baby…

Nie jesteśmy sami na świecie

Mirka opisywała już tu cały swój rok 1944, teraz skoncentrowała się tylko na maleńkim fragmencie tego, co się wtedy zdarzyło... Autorka jako mała dziewczynka z Mamą oraz Autorka jako młoda panna ...pierwsze dni w celi W marcu 1944 roku aresztowało nas Gestapo, nas to znaczy Mamę, Ojca i mnie, wówczas czternastolatkę. Po całej nocy spędzonej… Continue reading Nie jesteśmy sami na świecie

Przemiany (Wandlungen)

Dariusz Kacprzak Przemiany / Wandlungen auf deutsch siehe: wandlungen-in-stettin Lovis Corinth, Odyseusz i Nauzykaa, 1918, litografia, papier, 378 x 507 (453 x 561), Muzeum Narodowe w Szczecinie, fot. Grzegorz Solecki, Arkadiusz Piętak Wystawa, zorganizowana przy współpracy Fundacji Ernsta Barlach w Güstrow, prezentuje wielowątkową panoramę sztuki niemieckiej drugiej połowy XIX i pierwszych dekad XX wieku. Sztuka… Continue reading Przemiany (Wandlungen)

Z rodzinnych zapasów słowa pisanego

Jan Kozłowski Humor w nauce (przedruk) Humor to jedno z niewielu podstawowych zjawisk społecznych, spotykanych we wszystkich społeczeństwach od zarania historii pisanej. Brak zainteresowania nauki zjawiskiem humoru bierze się stąd, że oba zjawiska - humor i nauka - leżą [pozornie] w dwóch przeciwnych sferach: powagi niepowagi. Nauka traktuje siebie serio i podejmuje tematy poważne. Z… Continue reading Z rodzinnych zapasów słowa pisanego

Reblog: Why we “love” to read?

Joshua Rothman February 2, 2015 The History of “Loving” to Read Photograph by Ferdinando Scianna/Magnum As a senior in college, I took a class on Jane Austen—a great class with, it must be said, a weird vibe. Almost all of the students were women (out of around a hundred people, only five or ten were… Continue reading Reblog: Why we “love” to read?

Reblog: Trylogia o… (1)

Ten tekst i jego dwa kolejne odcinki ukazały się na blogu W altanie w styczniu 2015 roku Lech Milewski Pastorałka "Jest styczeń 1943 roku. Grupa warszawskich artystów marznie na stacji Most koło mostu Kierbedzia (dziś: Śląsko-Dąbrowski), czekając na kolejkę do Jabłonny. Są wszyscy – Kreczmarowie i Wyrzykowscy, Wierciński, Lutosławski, Panufnik, Andrzejewski i Miłosz. I grupka… Continue reading Reblog: Trylogia o… (1)