A kiedy już śnieg we mnie stopnieje, dziś pod brudnymi butami pluszcząc,
patrzę w akwarelki; niebieską i złotą wiszące tam, wysoko nade mną,
i czuję tę niekiedy śmieszność uczuć ludzkich, chcących przechytrzyć zieleń,
budzącą się w nas, gdy się … ją dopuści.
×××
Czekam, a przecież nie wiadomo, co po drugiej stronie lustra….
Biel już nie bawi, choć przecież bawiła, świat cicho sobie drzemie pochrapując.
Słońce zagląda w okna, lecz jeszcze nie grzeje, w sercu jednak powoli, coś ciepłego się rodzi.
Wiosna o wejście przenigdy nie prosi, ona już idzie w ukryciu, w milczeniu, w sokach roślin, schowanych przed nami, aż znów niedługo świat wybuchnie kolorem…
Ach, ach, Oczekiwanie; lista prezentów od życia na nadziei zawieszona, “koncert życzeń” do ludzi z pełną listą wymogów…
Oczekiwanie tańczy polkę z Rozczarowaniem do życia, (bo nadzieja beznadziejna?) z Rozczarowaniem do ludzi, bo tak często roz-czarowują…
…naszą wy-czarowaną (w głowie,w sercu, na codzień) jakąś “świąteczną choinkę”,
z bombkami kolorowymi, łańcuszkami srebrnymi, z orzechami, jabłkami, no i szpicem u góry…
ubraną dość przeróżnie przez nas, bez pytania kogoś o zgodę na nią, (także i jak ubrana)…
i nagle koncert życzeń…
… jest “piątym asem z buta”,
gdy Oczekiwanie przegrywa tę grę…
choć przecież plotka, już od dawna niesie…
…że prawie ZAWSZE byli i są parą…
***
Życie, film każdego, z osobistym scenariuszem do niego,
z grą w głównej roli, z własną produkcją, i zdobyciem na nią wszelkich środków. legalnych, lub i nie…
Odpowiedzialność niebywała za jakość, przekaz, też i innych aktorów obsadzenie, nowoczesny casting…
Jedni robią spokojnie, barwne, ciche filmy, nie omijając żadnego insekta gdy przeleci, motyla, też i mrówki,
urodzonego kwiatu, też i ptaka…
zdumiewając się ciągle od nowa, uchwytując szczegóły, dźwięki, porody natury, i jej śmierć…
…aż kiedyś tak jak i ona znikną, niepostrzeżenie…
A inni “tkają” ogromne arrasy, genialne dzieła, pozostawiając je światu, zachwycając rozmiarem, sensem, jakością, wiedzą, nauką, estetyką, trwałością.
I jeszcze inni robią filmy na ogół w “wariancie selfie”, obojętne im, czy coś burzą, czy niweczą, czy coś budują, czy ta twórczość jest kiczem, czy też zbrodniczym dziełem…
… za które zapłacą inni od razu, a kiedyś całe pokolenia…