Historia Ukrainy w pigułce Broma (36). Od Wiosny Ludów do zimowego powstania 1863 roku

Roman Brodowski (Brom)

W zaborze rosyjskim, w porównaniu do innych zaborów, podczas Wiosny Ludów nie było większych przejawów wzmożonej działalności rewolucyjnej. Car, świadomy tego, co się dzieje „za miedzą”, pamiętając o wcześniejszych powstaniach na terenie imperium, profilaktycznie przygotował się do ewentualnych antycarskich wystąpień. Na ziemiach graniczących z Wielkim Księstwem Poznańskim postawił w stanie gotowości bojowej silne odziały swoich wojsk. To samo uczynił na granicy z terenami austriackiej Galicji.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (36). Od Wiosny Ludów do zimowego powstania 1863 roku”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (35). Wiosna Ludów.

Roman Brodowski (Brom)

Pomimo wcześniejszych niepowodzeń polskich wystąpień przeciwko zaborcom, Polacy nie „składali broni” i przy każdej nadarzającej się okazji dawali o sobie znać. Taką okazją do zamanifestowania polskiej bytności narodowej na europejskiej arenie działań politycznych była Wiosna Ludów.

Od samego początku Polacy uczestniczyli w walce o godność, wolność i sprawiedliwość u boku innymi narodów i czynili to niemalże w każdym zakątku Europy, uczestnicząc w powstaniach i przystepując do struktur wojskowych.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (35). Wiosna Ludów.”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (34). Od Szeli do Wiosny Ludów

Roman Brodowski (Brom)

Rabacja i Powstanie Krakowskie, czyli jak nie umieliśmy być razem

W roku 1846 w Galicji doszło do „galicyjskiego przedwiośnia”. Wywołała je decyzja działaczy polskich organizacji wyzwoleńczych o zorganizowaniu ogólnonarodowego powstania, które wybuchnąć miało 21 lutego 1846 roku, najpierw w zaborze austriackim i pruskim, a z czasem przenieść się również na tereny zaboru rosyjskiego.

Niestety powstanie jeszcze zanim się zaczęło, już poniosło klęskę, gdy wskutek zdrady jego kierownictwo, w tym Ludwik Mierosławski i Karol Libelt, dosłownie w przeddzień wybuchu dostało się do niewoli, a najważniejsze ośrodki konspiracji zostały zlikwidowane przez władze austriackie i pruskie. Zdrajcą był polski hrabia z Prus, Henryk Poniński.

Czy gdyby nie zdrada, Powstanie Krakowskie mogło się powieść?

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (34). Od Szeli do Wiosny Ludów”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (33). Literatura.

Roman Brodowski (Brom)

Początki świadomej tożsamości narodowej wspólnoty ukraińskiej

Wielu historiografów uważa, iż początków rodzenia się myśli wspólnotowej w chłopskich, kozackich umysłach, czyli u tych, którzy mieszkali na terenach dzisiejszej Ukrainy, należy upatrywać w okresie wzmożonej antyrosyjskiej działalności ruchów społecznych z Bractwem Cyryla i Metodego oraz jego głównymi przedstawicielami jak Taras Szewczenko, Pantelejmon Kulisz czy Mikołaj Kostomarenko na czele. Jednak ja osobiście uważam że proces ten rozpoczął się dużo wcześniej. W latach 30 XIX wieku, po przegranym przez Polków antyrosyjskim Powstaniu Listopadowym, Car Aleksander I ustanowił nowe prawa, jeszcze bardziej represyjne w stosunku do Polaków oraz narodów wywodzących się z byłej Rzeczypospolitej, niż uprzednio. Zapoczątkowało to wzmożenie oporu antyrosyjskiego. Carskie szykany i represje dotknęły również ukraińskich Rusinów, żyjących dotychczas w „ograniczonej” symbiozie z narodem rosyjskim. Małorusini, czyli Rusini zamieszkujący tereny Ukrainy, Wielkorusini, jak o sobie mówili Rosjanie i Bialorusini tworzyli w zaborze rosyjskim „wielki trójjedyny rosyjski naród“. Dlatego też aż do Powstania Listopadowego, Rusini z byłej Rzeczypospolitej, w odróżnieniu od Polaków, traktowani byli mniej restrykcyjnie. To pozwoliło im bez utrudnień oraz ingerencji Rosji rozwijać ruchy narodowościowo-kulturowe. Ich działalność była możliwa, bo Rosjanie postrzegali ją jako aktywność wspierającą kulturę regionalną, stanowiącą naturalne poszerzenie etniczności rosyjskiej.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (33). Literatura.”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (32). Walka o tożsamość.

Roman Brodowski (Brom)

Narodowa świadomość zrodzona w zaborowej niewoli

Zwierzę, które popadnie w niewolę, będzie walczyło o powrót do wolności, jego instynkt będzie jego naturalnym sprzymierzeńcem, chociaż z czasem może osłabnąć. Jednakże te urodzone z pokolenia na pokolenie w warunkach nienaturalnych, na przykład w ogrodach zoologicznych, często tracą swój naturalny instynkt, swoją umiejętność radzenia sobie tak jak inne spokrewnione z nimi zwierzęta żyjące wciąż jeszcze w środowisku naturalnym. Tak samo jest z ludźmi, którzy popadając w niewolę, (a taką były dla narodów Rzeczypospolitej, rozbiory), z reguły rozpoczynają walkę o przetrwanie, o utrzymanie swojej wspólnotowej jedności, o język, wolność (i to nie tylko osobistą ale wspólnotową) oraz zachowanie swojej historycznej tożsamości. Jednakże z upływem czasu, kiedy niewola trwa zbyt długo, gdy w niej rodzą się dzieci i wnuki, istnieje niebezpieczeństwo, że w kolejnych pokoleniach powoli zacznie zacierać się ich mentalna wrażliwość wolnego człowieka, a sytuacja w jakiej przyszło im żyć stanie się normalnością . Powolne, naturalne zanikanie w ludzkiej mentalności wspólnotowych wartości, wygasza w nich również wszelkie nadzieje na powrót do rzeczywistości przodków, do niepodległego, ojczyźnianego domu, do niczym nieograniczonej wolności osobistej. Zanika wola walki, uległość staje się normalnością, a naród pozostaje tylko historycznym wspomnieniem. Takie pojawianie się i znikanie kultur, państw, narodów a nawet całych cywilizacji nie jest domeną ani maluczkich ani mocarzy, jest naturalnym procesem.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (32). Walka o tożsamość.”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (31). Pod zaborczym pręgierzem.

Roman Brodowski (Brom)

Obrona wartości narodowych

Nadzieja odzyskania niepodległości, jaką naród polski pokładał w Cesarzu Napoleonie, tak szybko jak się pojawiła, tak i wraz z jego upadkiem zniknęła. Dziwne, ale zawsze kiedy wracam myślami do tamtych czasów, do świetności i potęgi Bonapartego, kiedy porównuję je do historii bardziej nam współczesnej, zastanawiam nad tym, dlaczego my zawsze wybieramy sobie przyjaciół z którymi, przysłowiowo wręcz, „wychodzimy jak Zabłocki na mydle”.

Jak widać „ po owocach” Kongresu Wiedeńskiego, wśród narodów europejskich nie było nikogo, kogo poruszyłby tragiczny los podzielonej pomiędzy trzy mocarstwa byłej Rzeczypospolitej. Nikomu poza Turcją nie zależało na odrodzeniup polskiej państwowości.

Z perspektywy czasu wydaje mi się, że i Francuzi z ich cesarzem na czele, zgodnie z zasadą „nic za darmo”, także nieskorzy byli do udzielenia nam bezinteresownej pomocy. Napoleon, gdyby nie potrzebował naszego wojskowego i logistycznego wsparcia, zwłaszcza w planowanym marszu na Rosję, nie utworzyłby nawet, oczywiście na dogodnych dla siebie warunkach, Księstwa Warszawskiego. Przypomnijmy tu chociażby, w jaki sposób cesarz po podpisaniu w roku 1801 traktatu pokojowego z Austrią, potraktował niepotrzebne już polskie legiony. Nie zamierzając utrzymywać polskiego wojska, wysłał je na Haiti w celu spacyfikowania walczących o wolność i „prawa człowieczeństwa” niewolników. Jakaż to ironia! Ci, którzy chcieli odzyskać godność i niepodległość swojego kraju, pozbawili ich inny naród.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (31). Pod zaborczym pręgierzem.”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (30). Od Bitwy Narodów do Świętego Przymierza

Roman Brodowski (Brom)

Napoleon i Kongres Wiedeński

„Bitwa Narodów” – jedna z największych i najważniejszych batalii w historii – miała ogromny wpływ na losy Europy. Miała być rozprawą ówczesnego europejskiego świata „wielkich” przeciwko francuskiej dyktaturze Napoleona Bonapartego. Naprzeciwko siebie stanęło około 550 tysięcy żołnierzy. Wojska napoleońskie dysponowały armią liczącą 180 tysięcy, wspieraną 700 działami, natomiast siły koalicji w szczytowym momencie liczyły 360 tysięcy i 1500 dział. Stosunek sił wynosił więc 2: 1. Jednak nie wiadomo, jak zakończyłaby się bitwa, gdyby nie fakt, że w toku walk Napoleona zdradzili sojusznicy. Sasi i Wirtemberczycy odmówili wykonywania rozkazów cesarza Francuzów i przeszli na stronę wroga. Bonaparte został zmuszony do odwrotu.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (30). Od Bitwy Narodów do Świętego Przymierza”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (29). Początek końca.

Roman Brodowski (Brom)


Koniec Księstwa Warszawskiego

Dopóki trwała ofensywa wojsk napoleońskich na Wschód, zwana w języku wojskowym kampanią, dopóty istniało i Księstwo Warszawskie. Napoleon zdawał sobie sprawę, że nadejdzie czas, gdy będzie zmuszony do bezpośredniej wojny z Rosją, tym bardziej że car Aleksander I prowokacyjną polityką handlu morskiego niweczył jego plany podboju Anglii. Cesarz przygotował więc plany agresji na państwo moskiewskie.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (29). Początek końca.”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (28). Cesarz.

Roman Brodowski (Brom)

Napoleon i narodowowyzwoleńcze nadzieje Polaków

Epoka Napoleońska, chociaż trwała tylko 16 lat, miała ogromny wpływ nie tylko na sytuację w zakresie przemian prawnych, społecznych, politycznych ówczesnej Francji, ale i całej Europy. Chociaż reformy wprowadzane przez Bonapartego budziły zainteresowanie na europejskich dworach, to jednak uzasadnione obawy przed rosnącą potęgą Francji, budziły nie działania reformatorskie, lecz konflikty zbrojne, w których Francja odgrywała pierwszoplanową rolę.

Właściwie kariera polityczna Napoleona, od zawsze prowadziła na „wyżyny”, wojennym szlakiem, jeszcze zanim objął funkcję w tak zwanym „trójrządzie konsularnym”. Na potrzeby moich wykładów skupię jednak uwagę na kampanii wojennej Bonapartego, która odegrała rolę w walce narodowo-wyzwoleńczej naszego narodu.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (28). Cesarz.”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (27), powstania i legiony

Roman Brodowski (Brom)

Początki walki narodowo-wyzwoleńczej i legiony polskie na obczyźnie

Chociaż pozaborowa rzeczywistość wymazała Rzeczpospolitą z map ówczesnego świata, to zaborcom przyszło zmierzyć się z problemem „przejętych” przez siebie ludziach, a mowa tu o tworzących unię Polakach, Litwinach i etnicznych Rusinach. Ich stosunek do nowych władz, w zależności od statusu społecznego, był zróżnicowany. Zarówno chłopi, jak i część mieszczaństwa, szczególnie ta, która nie posiadała jeszcze świadomości przynależności narodowej, obojętnie przyjęli podległość innym, nowym władzom.

Sprawa miała się jednak inaczej w środowisku szlacheckim, które z pewnością tę zmianę, utratę niepodległości, odczuwało w sposób nader bolesny. Świadomość klęski narodowej i nowa rzeczywistość, która na wielu wymogła realizm polityczny, zmusiły przedstawicieli szlachty do pogodzenia się z nową sytuacją. Również zamożni obywatele byłej Rzeczypospolitej z obawy przed utratą majątków, choć być może nie aprobowali zaboru, przyjęli ten stan rzeczy bez oporów.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (27), powstania i legiony”