Adwent i inne okoliczności przedświąteczne

Nasza nowa autorka, Bożena Jakubowska, nadesłała kolejne staropolskie informacje przedświąteczne, a Joasia Rubinroth & Tanja Krüger, podarowały mi kalendarz adwentowy, a w nim codzienne niespodzianki, no i wreszcie ja sama też sobie ułożyłam jak co roku wieniec adwentowy, bo lubię wszystkie święta (tak, Halloween i walentynki też lubię!), więc mamy na dziś nieoczywiście oczywisty misz-masz przedświąteczny.

Continue reading “Adwent i inne okoliczności przedświąteczne”

Erinnerungen an Yorkshire

Christine Ziegler

Ich habe alte Negative auf die Schnelle gescannt, denn damals, 1988, hatte ich alle Bilder zu Postkarten gemacht. Und nun war ich neugierig, was ich auf den Filmstreifen wohl finden würde. Was für ein schönes Land in Yorkshire, was für eine tolle und wichtige Zeit, mein Jahr in Sheffield. Erinnerungen tauchen auf, so vage wie diese Fotos. Die Zeit war erfüllt, heute denke ich, was ich um die nächste Ecke noch alles hätte entdecken können…

Continue reading “Erinnerungen an Yorkshire”

Gdzie Rzym, gdzie Gorzów, a gdzie Portugalia

Nagroda Don Kichota

Preambuła

Za ten wpis – jak często – też w jakimś stopniu odpowiada Ela Kargol. Bo było tak, Ela pojechała do Krakowa, gdzie na Cmentarzu Rakowickim odwiedzała różne groby, w tym naszego berlińskiego profesora Aleksandra Brücknera, którego premier Morawiecki, niejako ostatnim rzutem na taśmę, przed wyborami w październiku 2023 roku, przeniósł wraz żoną do Krakowa. Poprzednie zdanie się skomplikowało, podkreślę więc, że chodzi mi o Emmę, żonę profesora, a nie o tę ówczesną panią premierową, o której nic nie wiem poza jakąś sprawą działek kościelnych. A ten wpis i tak wcale nie o tym.

Ela odwiedziła w Krakowie grób profesora, a przy okazji w ogóle pochodziła po starym i pięknym cmentarzu i poszła na grób Jerzego Stuhra. Stuhr  (* 18 kwietnia 1947 w Krakowie; † 9 lipca 2024 roku też w Krakowie) był od czasów Wodzireja naszym ulubionym polskim aktorem. Jak to ktoś kiedyś powiedział: Kobiety chciały z nim być, a mężczyźni – nim. Po czym kupiła numer specjalny Newsweeka, cały poświęcony Stuhrowi. Przeczytała, a po powrocie do Berlina dała mi do przeczytania. A tam – no, po prostu niemożliwe! – w tekście o Wodzireju informacja, że film dostał nagrodę Don Kichota.

Continue reading “Gdzie Rzym, gdzie Gorzów, a gdzie Portugalia”

Co kupić w prezencie? (1)

Ewa Maria Slaska

Zgodnie ze starą dobrą niemiecką tradycją handlową zaraz po wakacjach letnich, zaczynamy myśleć o Gwiazdce i prezentach. Będę tu zatem w nieregularnym trybie, a nawet bez żadnego trybu, prezentować propozycje inne niż kupione w ostatniej chwili perfumy bądź gadżety z jarmarków bożonarodzeniowch.

Dziewczyny w Bikini

Bikini Haus w Berlinie znajduje się tuż koło Dworca Zoo i zachodnioberlińskiego Ogrodu Zoologicznego. Jeżeli w knajpie lub kawiarni na 6 piętrze trafi się Wam miejsce przy oknie, będziecie mogli pić kawę albo drinka spoglądając na małpy i wielbłądy. Stąd też i nazwa baru na dachu (bo są i inne), Monkey Bar. W budynku Bikini mieści się muzeum Paradoksu, dużo różnych miejscówek gastronomicznych i eventowych. Zimą na dachu budynku jest też lodowisko.

Continue reading “Co kupić w prezencie? (1)”

Umieranie w kinie 23 / 24

Ewa Maria Slaska

Zawsze z zainteresowaniem śledzę niemieckie nowości kinowe i chętnie chodzę do kina. W ciągu ostatniego roku widziałam więc wiele nowych niemieckich produkcji kinowych i uderzyło mnie, jak ważna w 2023 – 2024 roku jest w niemieckim kinie śmierć, a nawet nie tyle śmierć, ile umieranie.

Nie wiem, ile filmów niemieckich zostało w tym czasie wyprodukowanych. Zapewne ze 20, w tym jeden film nagrodzony Oskarem (Strefa interesu), jeden nominowany (Pokój nauczycielski), jedna zabawna komedia o NRD (Dwa do jednego, polecam!) oraz najlepszy film wszechświata, czyli Teoria wszystkiego, ale to, co zwróciło moją uwagę, była i jest NADobecność śmierci we współczesnym niemieckim kinie. Śmierci traktowanej lekko, trochę jak miły kumpel (śmierć, Tod, jest po niemiecku rodzaju męskiego). Lekka śmierć. Wiem, dwuznaczne. Ale jednak tak, lekka. Kilka lat temu był sobie film Kto szybciej umiera, jest dłużej nieżywy. Podobał mi się ten tytuł, był lekki. W Strefie interesu niewidzialna śmierć, wiadomo, jest ciężka jak tony popiołu z krematoriów. Ciężka jak pamięć i historia. Pamięć. Historia. A ja tymczasem o śmierci prywatnej i lekkiej. O tym, że można się z nią ułożyć, zawrzeć pakt. Prawie jak w bajce. Pogawędzę tu sobie o trzech filmach: Zofia, śmierć i ja, Umieranie oraz Ironia życia. Wszystkie mi się podobały. Wszystkie traktują o śmierci, ale ja, choć lubię ten temat, nie dlatego obejrzałam je w kinie. Raz trafiłam przez przypadek, bo miałam (no proszę!) dwie godziny do zabicia, raz – też przez przypadek, bo nie chciało mi się pracować wolałam pójść do kina na cokolwiek, a raz, bo koleżanka wybrała.

Continue reading “Umieranie w kinie 23 / 24”

Ritter und Fischer

Ela und Don Quijote (1128)

Ela Kargol gab mir vor ein paar Tagen eine spanische 2-Euro Münze mit Don Quijote. Ich habe gedacht, dass es etwas Neues ist, weil ich es nie gesehen habe, aber von wegen. Es ist eine 2-Euro-Gedenkmünze herausgegeben vor fast 20 Jahren! Sie wurde am 30. Juni 2005 im Umlauf gebracht, zum 400. Jahrestag der ersten Ausgabe Miguel de Cervantes’ Don Quixote. Auflage (der Münze) 8 Millionen.

Continue reading “Ritter und Fischer”

My trzy w Polskiej Kafejce Językowej

Dziś, czyli wyjątkowo w drugi a nie w trzeci piątek miesiąca

Ewa Maria Slaska, Ela Kargol, Krystyna Koziewicz

Wojna. Kobiety. Utopia.

Co dzieje się po wojnie? Tak wiemy, po wojnie jest pokój, żyjemy, jesteśmy szczęśliwi. Ale jak pomyślimy głębiej, intensywniej, to pamięć podsuwa nam też inne obrazy. Ruiny, gruzy, zrujnowane kamienice, wyrwane szyny, przewrócone ciężarówki. Wychudzeni ludzie, kobiety w chustkach na głowie. Ale też kwiaty na ruinach.  Porozmawiamy o czasach po wojnie, Nie tylko po tej ostatniej, najlepiej nam znanej, z opowieści rodzinnych, filmów, książek, seriali, ale po każdej wojnie. O usuwaniu zniszczeń, budowaniu nowego życia. O utopii, która (być może) w dzisiejszych czasach powstaje dzięki kobietom. O Oldze Tokarczuk i jej heterotopii.

Continue reading “My trzy w Polskiej Kafejce Językowej”

Ela i Don Kichot, czyli czego się dowiadujemy dzięki pewnej pocztówce

Poudre et Cigarettes d’Abyssinie Exibard

czyli proszki i papierosy abisyńskie nadzwyczaj skuteczne przeciw astmie, produkowane w laboratorium H. Ferré, Blottiére & Cie (to Cie znaczy compagne – spółka), w Paryżu na ulicy Richelieu 28. Tam też ok. roku 1913 wydawano serię kartek reklamowych, z których jedną, tę z Don Kichotem, dostałam na urodziny od Eli Kargol:


Continue reading “Ela i Don Kichot, czyli czego się dowiadujemy dzięki pewnej pocztówce”