Ameryka naszych strasznych snów

Reblog za FB z 6 stycznia 2026 roku / tytuł mój – EMS

Adam Wajrak

Nosiłem się z tym wpisem dłuższy czas i myślę, że właśnie nadeszła pora. Zacznę od tego, że uwielbiam Amerykę, USA dokładnie. Wiele zawdzięczam i temu krajowi i paru moim amerykańskim przyjaciołom, amerykańskiej literaturze, amerykańskim naukowcom, amerykańskim podatnikom – byłem na dwóch fantastycznych stypendiach Departamentu Stanu. Podziwiam Amerykanów, za dobro, gościnność. Podziwiam za to, że potrafią mówić i rozprawiać się publicznie (film, literatura ) ze swoimi słabościami, grzechami, rasizmem, holokaustem pierwszych narodów, wreszcie ze swoim imperializmem. Życzyłbym tego Rosji.

Ale ta moja miłość nie jest ślepa. Od czasu kiedy pierwszy raz pojechałem do USA czyli od 1994 gdy zachłystnąłem się Ameryką podwoili spoglądałem na ten mój ukochany kraj z rosnącym przerażeniem. W 2003 r. zobaczyłem pogorzelców w okolicach San Diego, jednego z najbogatszych hrabstw w bajecznie bogatym stanie. Ludzi z przyczep, wszystkich ras grzebiących patykami w kupkach popiołu, które zostały z ich przyczep. Chcieli ocalić cokolwiek.

Z każdym rokiem ta wspaniała błyszcząca Ameryka szarzała, pokrywał ją kurz. Rosły nierówności. Nie tylko majątkowe, ale edukacyjne. Tak, można mieć najwspanialsze uniwersytety na świecie, pełne noblistów i społeczeństwo, którego znaczą część wierzy w płaską Ziemię. To wszystko obserwowałem w kontraście do Europy i Polski. Ostatni szok przyszedł po przeczytaniu “Nomadlandu” książki głównie o starszych paniach, trochę w wieku naszych mam, które muszą mieszkać w samochodach, bo nie stać ich na domy. Te panie w tych samochodach podróżują od jednego magazynu Amazona do drugiego, gdzie na tabletkach przeciwbólowych (są specjalne podajniki) przerzucają paczki. Gdy skończyłem czytać “Nomadland” tak się złożyło, że Jeff Bezos czyli szef tych pań poleciał sobie na wycieczkę w kosmos za jakiś bambilion dolarów.

Myślę, że Trump nie spadł z nieba. Myślę, że to co robi nie wynika z tego, że jest głupi, choć może też. Ale już głupi z pewnością nie jest J.D. Vance, napisał przecież świetną książkę “Elegię dla Bidoków”, gdzie to wszystko jest. To co dziś robi administracja amerykańska to jest zwyczajnie ucieczka od wewnętrznych problemów. Gigantycznych problemów! Na pewno Vance doskonale to wie. Też dlatego tak bardzo nienawidzi Unii Europejskiej, która jest ogromnym sukcesem. To najlepsze miejsce do życia na ziemi, tu nikt nie boi się zadzwonić po karetkę gdy ma zawał, albo nawet skręci kostkę. I ten cały atak na Europę nie wynika z tego, że ktoś tu ma zamiar walczyć o “naszą wolność”, tylko z tego co tak dobrze zdiagnozował w wypadku Rosji Timothy Snyder. Rosja nie radzi sobie wewnętrznie więc eksportuje słabość pisze Snyder. Tak dziś USA eksportują słabość i niepewność, co wynika z ich wewnętrznych problemów.

Mam nadzieję, ze USA jak to bywało kilka razy w historii tego kraju się ogranie. Ameryka ma niezwykłą żywotność. Mam nadzieję, że ciągle taka jest i tego jej życzę. Ale to oznacza, że nie będzie w stanie nas ratować, nam pomagać i wcale nie chodzi o to, że teraz w Białym Domu siedzi Trump. USA zwyczajnie jest w głębokim kryzysie. Dlatego tak bardzo potrzebujemy Unii Europejskiej jak najbardziej zjednoczonej. Unia ma naprawdę wszystkie atuty, żeby rozdawać karty w światowej rozgrywce, a co ważniejsze dbać o wysoki poziom życia jej mieszkańców.

Death Valley, Foto J. Slaski

Leave a comment