Agata Grenda is feeling furious.
Internet już się nieco zapalił i naprawdę tym razem mam nadzieję, że zaraz będzie płonął. Zazwyczaj bardzo się staram nie być tysiąc pięćsetną osobą, która ma opinię na fascynujący wszystkich lub moją bańkę temat, ale dzisiaj – do diaska! – będę wrzeszczeć! I niech mnie słyszą inni rodzice!
Jestem mamą nastolatki i kto ma tak samo, ten wie, że dzisiejsze lat 12 to nasze lat 15. Pod każdym względem – mają Internet, mają wiedzę, mają stopy o rozmiarze ukulele, mają kolczyki, gołe pępki i pofarbowane włosy. Albo bardzo chcą mieć.
Staram się wszystko śledzić na bieżąco. Mam obcykane elektroniczne papierosy o smakach wisienek, jabłuszek, dające cudowny, owocowy dym, ze ślicznego różowego opakowania, które te gnojki produkują, żeby uzależniać dzieci (polecam też serial na Netflixie w tym temacie). Wiem dużo o energetykach, wiem o tym na jakie narkotyki dzieciaki są narażone i co się dzieje w galeriach handlowych. Wiem to, bo jeśli nie chcemy stracić dzieci, musimy to wszystko jako rodzice nastolatków wiedzieć. Czytam, oglądam jutuby, znam tych wszystkich influencerów, czasem też posłucham niezłego rapu z kolosalną ilością przekleństw. Wiem, że łażą po urbexach (Urban Exploration – przyp. Adminki).
Ten ich świat jest kompletnie różny od naszego, mimo, że oni niczym się nie różnią od nas. Chcę go rozumieć.
I kiedy myślę, że chyba nieźle się orientuję w słownictwie, tiktokerach, modach i patologiach i że już mnie nic nie zaskoczy, oto – k****! – WÓDKA W SASZETKACH!
Na półce obok musów, zresztą producent ten sam. Zmieści się wszędzie, jak ktoś nie ma wiedzy, żaden nauczyciel nie odróżni jej od soczku! W domu nawet rodzice się nie skapną, że to nie musik ze sklepiku.
Przeczytajcie uważnie opis od producenta:
“Voodoo Monkey to nie tylko marka, to prawdziwy buntownik w świecie alkoholi. Jesteśmy pionierami, którzy zmienili sposób, w jaki doświadczasz alkoholu, oferując go w odważnie zaprojektowanych tubach. Nasz nieszablonowy design z charakterystyczną małpką voodoo na opakowaniu odzwierciedla naszą filozofię – bawimy się konwencjami i nie boimy się eksperymentować. W Voodoo Monkey każdy szczegół ma swoje znaczenie – od unikalnych smaków po opakowanie. Stojąc na przecięciu sztuki, designu i innowacji w branży alkoholowej, Voodoo Monkey to synonim najlepszej jakości, kreatywności i odwagi.”
Uwaga: “misją Voodoo Monkey jest przedefiniowanie doświadczenia picia alkoholu.”
Jak bym nie sprawowała funkcji publicznej, to uwierzcie mi, że najbardziej wulgarni raperzy przy mnie byliby w tej chwili niczym Czesław Miłosz, tak bym tu napisała.




Widzę, że rzeczywiście internet zapłonął, po przeczytaniu tego wpisu zajrzałem na stronę gazeta.pl a tam w czołowce dwa artykuły na ten temat –
Szymon Hołownia ( https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31348989,alkohol-sprzedawany-jak-mus-szymon-holownia-grzmi-zlo-w-czystej.html#do_w=424&do_v=1189&do_st=RS&do_sid=1942&do_a=1942#s=BoxOpLink ) i Borys Szyc ( https://www.plotek.pl/plotek/7,154063,31348335,borys-szyc-zszokowany-alkoholem-w-saszetkach-mocny-komentarz.html#do_w=399&do_v=1159&do_st=RS&do_sid=1724&do_a=1724&do_upid=1159_ti&do_utid=31348335&do_uvid=1727711046340&s=BoxOpImg5 ).
Dla mieszkańca Australii to całkowita abstrakcja, u nas alkohol sprzedawany jest tylko osobom powyżej 18 roku życia.
Mało tego, przy wejściu do stoisk z alkoholem wystawiona jest informacja – jeśli wyglądasz na mniej niż 25 lat to przygotuj dokument identyfikacyjny do okazania – szczegóły tutaj ==> https://bloginglife2.blogspot.com/2022/06/mylacy-wyglad.html
Podobna sprawa z papierosami, trzymane są w szafach pancernych otwieranych po okazaniu odpowiednich dokumentów.
Czy te środki ostrożności przynoszą jakieś efekty?
Tego nie wiem 😦
Kilka komentarzy z Instagrama
***
Już chyba cała Polska słyszała o alkoholu, który wygląda jak musy owocowe. Nawet politycy – i zapowiadają konsekwencje.
Premier Tusk odniósł się do tematu dziś na posiedzeniu rządu. – Skupimy się na tym, aby znaleźć skuteczną metodę, aby zablokować ten proceder związany z alkoholowymi saszetkami. Dzisiaj będziemy mieli pewność, jakie konsekwencje personalne będą wobec osób, które nie wykazały się odpowiednią czujnością w ostatnich dniach. Ta sprawa może dotyczyć bezpieczeństwa, zdrowia naszych dzieci – powiedział.
Natomiast ministra Nowacka w Polskim Radiu zapowiedziała, że wyśle pismo do Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie. Będzie to prośba o uszczelnienie przepisów dotyczących opakowań produktów alkoholowych. – Konieczna jest szybka zmiana przepisów, aby producenci alkoholu nie mogli wykorzystywać luki prawnej – mówiła.
Marszałek Hołownia z kolei ostro stwierdził, że “To jest zbrodnia na polskich dzieciach. Za to weźmiemy w pierwszej kolejności. To truje polskie dzieci w sposób niewyobrażalny. Dość już tej bezradności!” – mówił i dodał, odał, że przygotuje interpelację, w której zapyta Ministerstwo Finansów, “czy to w jakikolwiek sposób było z nimi konsultowane”.
Co na to producenci “musów”?
“Opakowania mają wyraźne i duże oznakowania, w tym zajmujące całą jedną stronę opakowania, na froncie widnieje wyraźna informacja o zawartości procentowej alkoholu w produkcie. Różnią się kolorystyką i wzornictwem, mają znaki akcyzy, sprzedawane są ze specjalnie i wyraźnie oznakowanych stoisk, spełniają wszystkie inne wymogi ustawy” – zapewnia firma w komentarzu dla Business Insidera.
“Podkreślono, że to produkt jest skierowany do osób dorosłych. Jego forma nie ma na celu zachęcać dzieci do sięgnięcia po alkohol a saszetka to po prostu “praktyczne opakowanie świetnie zastępujące tradycyjne szklane”. Zarzuty o tym, że może to zachęcać do alkoholu nieletnich oraz ukrywać objawy choroby alkoholowej firma nazwała “absurdalnymi”, z którymi “nie warto dyskutować”.
co sądzicie o ich odpowiedzi?
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31349861,firma-produkujaca-alko-tubki-przerywa-milczenie-absurdalne.html
***
Bekę mam z tego “praktycznego zastosowania”, bo jakby – co to sugeruje? “Nareszcie, możesz sięgnąć po swoją ulubioną używkę w autobusie, drodze do pracy, przy drugim śniadaniu”. Promowanie takiego fajnoalkoholizmu “w biegu” jest dla mnie największą patologią całego tego zamysłu.
***
Śmieszne są argumenty o widocznej liczbie procentów i staniu na widzielonych stoiskach, podczas gdy na części opakowań liczba procent jest napisana małym druczkiem, a po internecie krąży masa zdjęć musów na np. stoiskach Tymbarku XD
***
A producent rozumiem, że już zakłada z góry, że jego klienci „walą z gwinta” więc wlewa wódkę do tubek ? Czy alkoholu nie sprzedawało się w butelkach, bo założenie jest takie, że rozlewasz go do kieliszków zanim wypijesz? Widzę, że małpki doprowadziły do tego, że kupowanie wódki na użytek własny, bez okazji, kieliszków, itd. tylko spożywany samemu, gdzieś tam na szybko z gwinta stało się normą. To jest jakiś kosmos dla mnie totalnie. Jedzenie w tubkach z założenia miało być szybka przekąska jak nie masz czasu na normalny posiłek. A wódka w tubce jest czym marketingowo jeśli nie szybkim starzałem dla osób, które mają problem z alkoholem, albo właśnie produktem dla dzieciaków, bo normalizuje i ułatwia spożywanie?
***
Oczywiście, że producent tego czegoś będzie tak odpierał zarzuty. Absurdem jest tylko to, że najbardziej zależy na rzekomej praktyczności. Czyli wprost namawianiu do chlania, bo przecież to łatwe.
***
Mam nadzieję że to będzie przyczynkiem do zmiany prawa w ten sposób że na alkoholu będzie musiało być równie wielkie oznaczenie jak na papierosach i napisy że alkohol zabija.
***
Producenta wódki chyba nie podejrzewamy o empatię i etykę? Natomiast my możemy w ramach wolnego rynku nie kupować innych produktów firmy, musów owocowych “Owolovo”. Głosujmy portfelem i naciskajmy na zmianę prawa!
***
Żałosny produkt i żałosne tłumaczenie
***
Te opakowania są skandaliczne i szkodliwe – dobrze, że jest reakcja. Szkoda jednak, że wprowadzenie tego do sprzedaży było w ogóle możliwe. Patrząc szerzej, powinna też być w końcu podniesiona kwestia produktów kierowanych do dzieci, które symbolizują alkohol i w jakiś sposób naśladują jego opakowania oraz powinien być wprowadzony zakaz reklamowania alkoholu
***
Dzisiaj widziałam mema w stylu, że babcia kupiła wnusiowi i to wystarczyło. W sumie jak zobaczyłam w sklepie to pomyślałam, żeby wziąć córce, nie wzięłam bo te musy nigdy u nas nie schodziły. Nie zwróciłam uwagi na oznaczenie alko, bo opakowanie jest tak zaprojektowane, że nie rzuca się w oczy to, że zawiera %. Nie wary dyskutować czy usunąć ze sprzedaży, tylko jak sprawnie to przeprowadzić.
***
Do tej pory śmieci rozrzucane przez ukradkowych (albo i jawnych) popijających przynajmniej były szklane, teraz będzie więcej plastikowych śmieci…
***
No tak, wszyscy poszaleli, tylko on jeden pozostał normalny?
***
Ja odkąd nie mieszkam w Polsce, to zauważam jak bardzo łatwo dostępny jest tam alkohol. Sklepy, stacje całodobowe, praktycznie wszędzie. Tu gdzie żyję teraz alkohol jest tylko w państwowych sklepach, dostępny w określonych godzinach i ceny też mogą wzbudzić zawahanie. Co nie zmienia faktu, że tu ludzie również spożywają alkohol ale gdzieś jest w tym złoty środek a tubki alkoholowe to już coś ponad moje wyobrażenie?
***
Hahah no wcale nie przypominają innych produktów, a pamiętacie jeszcze imbę o kotlety sojowe? ?
***
W ogóle ta forma opakowania jest bez sensu i powinna być zakazana. Nie da się ich re-użyć jak butelek czy słoików i nie nadają się do recyklingu, więc mamy kolejny rodzaj śmiecia, który w dodatku często nawet nie trafia do kosza tylko tam, gdzie akurat ktoś to opróżni
***
Może dobrze by było zapytać się sieci dyskontów, czy w trosce o klientów i swój wizerunek odetną się od takiej formy sprzedaży alkoholu? @paniodfeminatywow @make_life_harder @radek.karbowski @nomadmum81 @michalmarszal Wasze zasiegi moglyby wymoc presje na sieciach, co Wy na to?
***
Te wyraznie oznaczone stoiska to ukradzione od innej firmy stojaczki na musy owocowe? A gdzie ta akcyza, na korku, jak w kazdej wodce?
***
A tak lubiłam ich musy… Szkoda, że okazali się tak niemoralną firmą:/
***
Absurdalny to jest ten cały pomysł z procentami w tubkach 😦 rzadko kupuje musy dzieciom, ale po tą firmę już nie sięgnę
***
Dlaczego kiedy weszły drinki w puszkach wyglądających identycznie jak napoje nikt nie protestował, a teraz wszyscy się oburzają ? Uwzględniając, że: produkty znajdują się na dziale z alkoholem, przy ich zakupie konieczna jest weryfikacja wieku, legalnie nie kupi ich żadne dziecko. Na czym polega problem?
***
Tak patologicznej formy popularyzacji alkoholu w kraju, który ma problem z rozpitym społeczeństwem, jeszcze nie widziałam. Czyste programowanie na chlanie, od najmłodszych lat (zasada skojarzeń)?
***
Absurdalny to był ten pomysł
***
Argumenty podał sensowne. Ale są jedynie w odniesieniu do przepisow prawa, zupełnie bez kontekstu kulturowego. Takie tubki były chyba wyłącznie z produktami dedykowanymi dla dzieci. Udawanie, że jest inaczej jest słabe. Mówi, że co nie jest zakazane, jest dozwolone. Podobnie było z dopalaczami
***
Wóda w saszetkach to zbrodnia na polskich dzieciach? Gdzie oni byli kiedy pijani kierowcy rozjeżdżali przystanki autobusowe? A już wiem, proponowali alkomaty xd
***
Zgadzam się z argumetacją producenta.
***
Jaką kanalią trzeba być, żeby używać takiej “argumentacji” jak ta firma
***
czyli zakłada się, że osobom niepełnoletnim alkoholu w butelkach się nie sprzedaje, ale ten w tubkach tak? Przecież sprzedawca nie może sprzedać alkoholu osobie poniżej 18 lat nm iezależnie w co jest zapakowany. Czy coś się zmieniło? Więc tłumaczenie, że dzieci po to sięgną uważam za absurdalne. Argumenty trzeba umieć dobierać.
***
Fajny temat zastępczy sobie ogarnęli xD
***
Może by tak zacząć od tego, że zostanie podniesiona w końcu akcyzą na alkohol? Od wielu lat obowiązuje stawka 5%. Alkohol ,,tańszy niż chleb,, w szpitalach i innych instytucjach alkoholik ma pierwszeństwo, renta alkoholowa ,, się należy choremu,, itd itd. To jest cały system kontroli społeczeństwa….podnieść akcyzę na alkohol najpierw, a później ograniczyć przywileje alkoholikom. To są prawdziwe problemy z tą substancją. A czy alkohol zapakowany jest w szkło, karton, czy saszetkę, to akurat chcącemu się napić nie robi różnicy. Faktycznie saszetki mogą wprowadzać w błąd– zwłaszcza, że wyglądają,,zachęcająco,, że produkt tak opakowany jest bezpieczny i dobry. Tym też trzeba się zająć, ale podstawą jest to co napisałam wcześniej.
***
Dlaczego nie ma takiej afery w związku z winami w kartonach? Może w Polsce taka wersja jeszcze nie jest aż tak popularna, ale można znaleźć w sklepach i dzieci też mogą pomyśleć, że to sok? Alkohol w puszkach też powinien być zakazany, idąc tym tropem. Kto chce pić i tak będzie pił. Może pora zająć się tym, jak dzieci patrzą na pijących dorosłych na domowych/rodzinnych imprezach.
***
Tylko w Polsce coś takiego ….. obrzydliwe
***
Czy w tubkach czy w małych butelkach – kto będzie chciał, a już zwłaszcza alkoholik, sięgnie po alkohol i nikt go nie powstrzyma. Teraz ma po prostu łatwiej. Co nie znaczy, że tego typu opakowania to lekkie przegięcie. Alkohol alkoholem ale jestem przeciwna normalizowaniu go i promowania kultury picia z czego zresztą Polacy sa znani niemal na całym świecie. Prędzej zobaczy się promocje 2+1 na taką małpkę niż na inne produkty spożywcze. Prawda jest taka, że politycy swoimi ustawami sami dali i dają przyzwolenie na tego typu produkty wprowadzane do sprzedaży i dopóki nic z tym nie zrobią to takie małpki będą na rynku cały czas ?
***
Szczerze mam wrażenie, że jest strasznie duży hejt na te saszetki i gubi się merytoryczne argumenty za i przeciw. Zakazywanie tych tubek nie rozwiąże problemu alkoholizmu, jego sedno trzeba rozwiązywać gdzie indziej. Szklane małpki są już mega poręczne i ta tubka nie wprowadza tutaj dużej różnicy. Ale różnica byłaby dla mnie kolosalna, gdybym przestała na chodnikach mijać szkło z rozbitych małpek – ono tygodniami tak leży, nikt tego nie sprząta, jest problem z psem na spacer wyjść, żeby sobie łap nie pokaleczył. Osobiście tego szkła mam serdecznie dosyć.
***
Producenci się zes*ali bo myśleli że będą fajni a się okazało zamiast uśmiechów od potencjalnych klientów mają z ich strony jeden wielki facepalm
***
Producent tak pitoli bo się boi ze jego biznes będzie zagrożony z drugiej strony dobrze, dla mnie ten pomysł z alkoholem w saszetkach jest absurdalny. Naprawdę producent tak ma swoich klientów za debili
***
Cyrk
***
Ale co z tym mają wspólnego dzieci? Przecież to dorosły robi zakupy i udostępnia dzieciom produkty do spożycia. A nie wiem jak można to pomylić z musem owocowym.
***
moja autystyczna dupa ma teraz dylemat moralny, czy mogę dalej moralnie zgodnie ze sobą jeść musy owolovo – musy tylko i wyłącznie tej firmy są jedyną z ultra nielicznych form zjedzenia owoców bez odruchu wymiotnego… eh, czemu jak coś (produkt – musy owocowe) jest dobre, to musi do tego dojść zjebana otoczka ?
Przeczytałam dziś rano na onecie, że podobno producent wycofał się z produkcji.