W drodze na San Michele

Wojciech Drozdek

W DRODZE NA S. MICHELE…
z Fondamente Nove autobus wodny mija – patrząc ze steuerbord – ciekawą rzeźbę… Dwóch mężczyzn w barce. Jeden z nich wskazuje ręką na wyspę-cmentarz San Michele. Kim są? Czy to nie Charon z duszą potępionego podczas przeprawy przez Styks? A może po prostu pomnik dwóch wenecjan, którzy przepływają gondolą – jak to w weneckim zwyczaju stojąc – z jednego na drugi brzeg Wielkiego Kanału?
Nic z tych rzeczy…
Grupa z brązu przedstawia parę Wergiliusz – Dante, która na łodzi przeprawia się przez Styks ku krainie zmarłych (Dante, Boska Komedia, Piekło, Pieśń Ósma). Wergiliusz jest tym, który wskazuje dramatycznym gestem na cmentarz – Dante biernym obserwatorem.
Autorem dwutonowej rzeźby, umieszczona na pływającej platformie, jest gruziński artysta Georgy Frangulyan. (52 Biennale Wenecja, 2007).
Canale delle Fondamente Nove, gdzie podziwiać możemy „Dante’s Barge”, nie jest jednak rzeką krwawą, brudną, pełną potępionych grzeszników jak na obrazie Eugène’a Delacroix „La Barque de Dante”. Także wyspa San Michele „nie jest miejscem piekła, ale jednym z najpiękniejszych miejsc w Wenecji” – jak chcą znawcy tematu. Miejscem spokoju i kontemplacji – dodam od siebie… A Wergiliusz? Jego wyciągnięta ręka i palec to jedynie drogowskaz do cimentero i – być może – memento mori…
#sanmichelevenezia
#danteboskakomedia
#dantealighieri
#divinacommedia
#reisenmachtglücklich
#reisenumglücklichzusein
#veneziaformaurbis
#barquededante
#delacroix
#fondamentenove
#vergil
#wergiliusz
#mementomori
#veneziaunica
#veneziatoday🌹

***

Wtem, gdy przez mętne płyniemy bajoro,
Jeden topielec do oczu mi skacze:
„A ty kto – wrzaśnie – coś tu wszedł przed porą?!
Ja na to: „Wszedłem, lecz zostać nie raczę.
Kto zaś ty jesteś oszpecony kałem?”
A on: „Wszak widzisz jestem, który płaczę”.
„Duchu przeklęty – na to zawołałem –
Zostańże w płaczu i żałobie;
Choć zabłoconego, przecież cię poznałem!”

Dante, Boska komedia. Przekład Edward Porębowicz, 1909

***

Kiedy my przemierzaliśmy martwą wodę
przede mną wynurzył się ktoś cały w błocie
i powiedział: “Kim jesteś ty, co przychodzisz przed czasem?”
A ja do niego: “Jeśli ja przychodzę, nie zostanę,
lecz ty kim jesteś, co tak stałeś się brzydki?”
Odrzekł: “Widzisz, że jestem kimś, kto płacze”.
A ja do niego: “Z płaczem i z żałobą,
duchu przeklęty, zostaniesz sobie,
bo ja cię znam, choć jesteś cały umazany”.

Dante, Boska komedia. Przekład Jarosław Mikołajski, 2021

2 thoughts on “W drodze na San Michele

  1. wojtek,

    od pewnego czasu, nie ma juz stron pogladu w inernecie, o od czasu jak kaziuuu znowu przyjechal do berlina i zorganizowal pare imprez w malym pysiu

    to w ogole nie mam juz dostepu do archiwum, jak i do tekstow, ktöre tam przez trzy lata zamieszczalem, niezle mnie to wkurzylo .

    czas naszej wspolpracy w majnungu wspominam pozytywnie

    dlatego zwracam sie z pytaniem, tutaj i do ciebie

    warum pinkel mir jemand uff den bejn und erzählt das es regnet

    straszne zlodziejstwo w swietym lesie, istna kanada lol.

    salve!

  2. Kanada

    W ICC nocna szychta trwa 12 godzin,

    zaczyna sie od opatrywania wieczornych ofiar bitek

    na dobranoc,

    a konczy porannym odbiorem mleka i chleba od piekarza;

    salve et ciao

    jedyny punkt na ziemi widzialny z trzewii kosmosu

    autostrada porywa nas w dzien

    jedziemy nad morze

    a ja patrze i mowie prawa wolna

    navigare necesse est

    woda, kreda, sol

    mobile in mobil

Leave a comment