Irlandia, wyspa kwiatów

Ewa Maria Slaska

Jakiś czas temu ktoś, kto być może wcale nie wrócił z Irlandii, ale wszystko o niej wiedział, a może tylko uważał, że wie, powiedział mi, że w Irlandii w ogóle nie ma kwiatów i że jest to pierwszy kraj na świecie, w którym tak jest. I że jest to konsekwencja zorganizowania gospodarki wokół pastwisk.

Zapytałam nawet, czy pastwisko to nie łąka, czyli same kwiaty, ale dowiedziałam się, że łąki zostały wyplenione, irlandzkie pastwisko to trawa, na trawie krowy, od krów mleko, z mleka masło Kerry Gold.

Ziemia bez kwiatów to jedna z apokaliptycznych wizji naszego życia. Nie będzie deszczu, nie będzie wody, nie będzie pszczół, nie będzie kwiatów, nie będzie życia, owoców, jarzyn, motyli, ludzi, miłości…

Nie dyskutując zatem z kimś, kto na pewno wie lepiej, ostatnio zresztą mam wrażenie, że wszyscy poza mną wiedzą wszystko lepiej, nie dyskutując zatem, powiem, że byłam ostatnio w Irlandii, która kwitła. Wszędzie były kwiaty, w rowach, na zboczach pagórków, na skrajach dróg, w małych i większych laskach (tak, lasy też widziałam, choć podobno w Irlandii wcale nie ma lasów), no i w ogrodach. W ogrodach to już zupełne szaleństwo.

Zanim więc wszyscy wyginiemy, bo nie będzie kwiatów, parę zdjęć z kwitnącej Irlandii.

3 thoughts on “Irlandia, wyspa kwiatów

  1. Każdy z nas ma prawo i może widzieć w przeróżnych zjawiskach coś innego.
    Zależy to od kąta, z którego osobiście spostrzegamy rzeczywistość. I to jest ok.
    Ale nikt nie powinien robić z tego wiedzy, przekazywanej swobodniutko dalej. Dobrze Ewo, że miałaś szczęście osobiście to zweryfikować. A te piękne zdjęcia są najwspanialszym tego dowodem. Pozdrawiam.

  2. Zastanawiałam się komu moglabym “podarować” tę szalenie ładną piosenkę, która dziś mnie jakoś tak goni… i dzielę się nią bardzo chętnie…
    I pomyśłam Ewo, że najbardziej mi pasuje ona pod Twoim, kwietnym wpisem, właśnie u Ciebie…
    Tyle w niej pogody i i jeszcze trochę reszty lata..
    🌹🌺🌻⚘🌸🌿

Leave a comment