Teresa Rudolf
***
Lato głaszcze
letnim, ciepłym
wiatrem po twarzy,
tańczy po niespokojnej,
chciwej ekstra-wrażeń duszy.
***
Słońce leniwie
wychodzi z morza,
akwarelkowo-niebieskiego,
jak oczy dziecka chichoczącego
prosto w złotą, letnią słoneczość.
***
Pszczoły szaleją
w brązowo-żółtych,
ciasnych kostiumach,
uwodząc zdumione kwiaty,
zdezorientowane natarczywością.
***
“Lato, lato”, krzyczą
ptaki przeróżne,
strojąc już od rana
struny głosowe,
do swych songów.
***
Maki przyciągają oczy
swą krwistą czerwienią,
swą urodą i bezczelnością
odurzają i ciągną w tajemnicę,
jak zjawy leśne w bezwolność…
A my
rzucamy
się w wir
tej przygody,
czasem
dość chytrze,
ale
bez słowa
dziękuję…
z oczywistością
będziemy znów
czekać…
…jak co roku.
