Zapowiadałam przedtem na dziś zakończenie wojennego cyklu, tak jak się zaczął – wierszami Kasi Krenz. Ale zaproszenie do przysyłania wpisów o Wielkiej Wojnie (zresztą nadal aktualne) zaowocowało kolejnymi wpisami. Jutro Tomasz Fetzki pisze o Leopoldzie Gottliebie, w środę i czwartek wpisy z Australii o Sarajewie i ANZACu, w czwartek ja dodam jeszcze wpis o polskim lotniku w pruskiej armii i jego ostatnim locie, a powstają jeszcze rysunki Kasi Kulikowskiej o Wielkiej Wojnie. Myślę, że starczy nam wpisów jeszcze na tydzień.
Katarzyna Krenz
ofiarowanie
śpią miliony
pod naszymi stopami
których życie
złożone w ofierze
proch
zmarnowany
Post Mortem
syk palonej żywicy
znaczy ślad drogi –
nieście wysoko pochodnie
zapach kadzidła
osiada śniedzią w gardle –
trzymajcie pochodnie wysoko
dym zbiera się
w chmury nad głową –
pochodnie płoną gasną pochodnie
nad ugorem zapada ciemność
