Dziękuję Arkadiuszowi Łubie za podsunięcie mi tego tekstu do zreblogowania.

Powrót Błędnego Rycerza. Recenzja komiksu Don Kichot z Manczy
Łukasz “Justin” Łęcki

Wpisy po polsku
Dziękuję Arkadiuszowi Łubie za podsunięcie mi tego tekstu do zreblogowania.

Powrót Błędnego Rycerza. Recenzja komiksu Don Kichot z Manczy
Łukasz “Justin” Łęcki

Nasza nowa autorka, Bożena Jakubowska, nadesłała kolejne staropolskie informacje przedświąteczne, a Joasia Rubinroth & Tanja Krüger, podarowały mi kalendarz adwentowy, a w nim codzienne niespodzianki, no i wreszcie ja sama też sobie ułożyłam jak co roku wieniec adwentowy, bo lubię wszystkie święta (tak, Halloween i walentynki też lubię!), więc mamy na dziś nieoczywiście oczywisty misz-masz przedświąteczny.
Continue reading “Adwent i inne okoliczności przedświąteczne”Tanja Krüger & Joasia Rubinroth


W Goris jest super stary piękny cmentarz, fajne miasto, świetne góry, klasztor z kolejką linową, oczywiście klasztor z zewnątrz i od środka, i stara wieś w jaskiniach, do której się idzie mostem. W Armenii jest wojna z Azerbejdżanem.
W Goris wszyscy bardzo się boją tej wojny, bo miasto jest położone dokładnie w tym kawałku Armenii, który leży między Azarbejdżanem i Azarbejdżanem. Azarbejdżan zabrał Armenii ten kawałek Karabach i teraz się martwią, że Azarbejdżan wie, iż Armenia jest słaba i weźmie sobie ten kawałek, na który tak czyha, bo połączy Azarbejdżan z Azerbajdżanem.
W Goris można w każdym supermarkecie zamówić sobie świeże barbecue. Mówisz, co chcesz, wychodzisz na 40 minut, a jak wracasz, masz gotowe ciepłe barbecue.
Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
Prolog na Ziemi, z której wyszliśmy
W tej historii o Adamie i Ewie jest wiele niejasności. Zacznijmy od tego co mówił wąż.
“Żadnym sposobem nie pomrzecie”.
Czy aby na pewno kłamał?
Bóg mówił: śmiercią pomrzecie. Czy pomrzecie i śmiercią pomrzecie to to samo? Czy my aby na pewno umierając zostawiamy problemy następnym pokoleniom? A jeśli wracamy do bałaganu który sami narobiliśmy? Czy my aby na pewno boimy się śmierci? A może boimy się powrotu do świata, z którego chętnie byśmy uciekli?
Zostawmy to, bo trudno się w tym połapać.
W każdym bądź razie Ewa zerwała jabłko, ugryzła i dała Adamowi.
No ale czemu on też ugryzł, zamiast się postawić, przecież miał jeszcze kilka żeber?
Dalej.
Co się stało, że zaczęli się wstydzić? Niby oczy im się otworzyły? Przecież mieli otwarte. A może im się tylko bardziej otworzyły, bo coś zobaczyli?
Roman Brodowski (Brom)
Miłość, zdrada i bezradność
Zanim opowiem o ostatnim właścicielu wawelskiego tronu i polskiej korony, Stanisławie Auguście Poniatowskim, przypomnę wzmiankowany już epizod z naszej historii. Wydarzenie to rzadko pojawia się w podręcznikach szkolnych, a może być kluczem do udzielenia odpowiedzi na często zadawane historiografom pytania:
Czy Stanisław August Poniatowski zdradził Polskę i czy ponosi odpowiedzialność za rozbiory Rzeczypospolitej?
Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (22). Ostatni król”Ewa Maria Slaska i Arek Łuba
Zaczyna Arek Łuba
który stworzył zarówno trzy pomieszczone poniżej portrety Don Kichota, jak i podpisujący je wierszyk.



kto ty jesteś?
kichot mały?
jaki znak twój?
koń? kindżały?
a nie powiem, mości panie,
zjadam giermków na śniadanie
Teresa Rudolf
Liście rudozłote
kopane bezmyślnie,
kasztany brązem
lśniące, jak srebrne
łyżki eks-hrabiny YZ…
Wiatr wiruje zrywając
liściaste, żółte płaszcze
jeży idących dziś na bal,
ale jak wejdą teraz bez…
w kolcach, choć kochają?
A rude liście ustami
czerwonymi śpiewając,
czekają za wszystkimi
drzwiami… przemijania;
przepiękna i przesmutku.
Noc jasna
Noc jak rzeka
raz snem, a raz
bezsennością
będąc, płynąca
Raz spokojna
w swych brzegach,
raz rwąca z belkami
drzew, gałązkami dnia,
patrzy w swe niebo
coraz już jaśniejsze,
migocząc nadzieją,
jak zorzą polarną…
Noc ciemna
w jasności
wiedzy,
noc jasna
w ciemności
myśli…
…o sobie
w jesieni…
Joasia Rubinroth & Tanja Krüger
Między Halidzor a Tatev jest wieża w górach, a jak się ma szczęście, to spadnie deszcz, a potem pojawi się tęcza i będzie z człowiekiem przez cały czas.








Inną niesamowitością jest stare miasto w jaskiniach, w których ludzie mieszkali jeszcze do lat osiemdziesiątych. Pani na ostatnim zdjęciu pokazuje, skąd i dokąd nosiła wodę. Tam jest most i tym mostem nad doliną, a raczej nad przepaścią idzie się do opuszczonego miasta.












I jest klasztor, zarośnięty, ale funkcjonuje.




Można się pomodlić.







A tak wyglądało to miasto na fotografiach sprzed stu lat (zdjęcia z sieci – dziękujemy!)




Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
Prolog w Niebie
Bóg – Postanowiłem stworzyć ograniczonego człowieka na nasz wzór i podobieństwo, rozlokować go po całym wszechświecie i dać mu zdolność czynienia ziemi sobie poddaną. Są jakieś uwagi?
Gabriel – Po co nam człowiek, w dodatku ograniczony?
Bóg – Odkąd uświadomiłem sobie, że jestem wszechmocny, nie mogę stworzyć nic nowego. Wszechmocność paraliżuje. Stwórzmy ograniczonego człowieka, niech on tworzy.
Azrael – To się może źle skończyć. Jeśli człowiek zejdzie z drogi czynienia ziemi sobie poddaną i wejdzie na drogę ujarzmiania, to zrobi z kosmosu jeden gotujący się śmietnik.
Bóg – Też coś takiego podejrzewam. Możemy temu jakoś zaradzić?
Szemkel – Proponuję umieścić człowieka na jakiejś małej planecie, gdzieś na peryferiach drogi mlecznej, niech na niej ujarzmia środkami technicznymi, aż mu to wyjdzie gardłem, aż pozna wszystkie skutki postępu cywilizacyjnego i wróci na drogę czynienia ziemi sobie poddaną środkami artystycznymi. Dopiero wtedy otworzymy mu drogę w kosmos.
Bóg – Niech tak będzie. No to do roboty.
Roman Brodowski (Brom)
… na polskim tronie
Drugi okres panowania Sasów w Polsce niczym nie różnił się od tego, jaki zapoczątkował August II po założeniu polskiej korony w roku 1697. Właściwie był kontynuacją tamtego destrukcyjnego „dzieła”.
Także w minionym pięcioletnim okresie panowania Stanisława Leszczyńskiego nie zaobserwowałem niczego, co mogłoby poprawić zmierzającą ku upadkowi rzeczywistość polityczno-gospodarczą Rzeczypospolitej. Różnica polegała na tym, że po oddaniu polskiego królestwa w ręce Fryderyka Augusta I, staliśmy się protektoratem Saksonii, natomiast pod berłem Leszczyńskiego byliśmy pod butem królestwa Szwecji. Po za tym, „protektorat saksoński” sprawowany był bezpośrednio, czyli przypieczętowany osobą króla (księcia elektora saskiego). Natomiast szwedzki, za pośrednictwem „marionetkowego” władcy Rzeczypospolitej, sterowanego twardą ręką Karola XII, Stanisława Leszczyńskiego.
Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (21). Ostatni nie polscy…”