Reblog: Poproś Babcię o radę

Opowiedziała Babci, że mąż ją zdradza

Opublikowane: 31/08/2015 18:30 CEST Zaktualizowane przeze mnie 02/09/2015 – zaczęłam tłumaczyć o 23:02 CEST, skończyłam w 30 minut później. Musiałam się spieszyć, bo Autorka, która miała dostarczyć wpis na dziś, niestety nie dała rady go przygotować na czas i zostałam na lodzie.

Młoda kobieta pojechała do Babci i opowiedziała jej, że mąż ją zdradza. Powiedziała, że to najgorszy moment w jej życiu i że jest kompletnie roztrzęsiona, przyznała nawet, że zastanawia się nad rzuceniem wszystkiego w diabły.  Babcia popatrzyła na nią zmartwiona, ale wtedy przyszedł jej do głowy pewien pomysł.

Poszły obie do kuchni. Babcia napełniła wodą trzy garnczki i postawiła na piecyku. Gdy woda się zagotowała, Babcia powiedziała
– Zobacz, co teraz zrobię. Do pierwszego garnuszka włożyła marchewki, do drugiego jajka, do trzeciego wsypała zmieloną kawę.
– I po co to? – zapytała wnuczka.

Babcia przywołała ją do siebie.
– Popatrz, co się stało.
Młoda kobieta zobaczyła, że marchewki zmiękły, jajka ugotowały się na twardo, a kawa pięknie zapachniała, a gdy zaczęły ją pić – równie wspaniale smakowała. Mimo to młoda kobieta nie przestawała pytać, co babcia ma na myśli.

– Każda z tych trzech rzeczy – powiedziała Babcia – została poddana takiemu samemu strasznemu doświadczeniu – została włożona do wrzątku. Ale każda zareagowała inaczej. Marchewka, która na surowo była mocna i krzepka, po kilku minutach w gotującej się wodzie zmiękła i oklapła. Jajka z kolei były przedtem słabe i bezbronne, a ich jedyną ochroną była cieniutka i delikatna skorupka osłaniająca płynną zawartość. Po ugotowaniu one z kolei stały się mocne i krzepkie. A zmielona kawa zareagowała zupełnie inaczej. Włożona do wrzątku zmieniła jego jakość.

Obie wypiły łyk kawy.

– Kim jesteś – zapytała Babcia – gdy straszne doświadczenie puka do twych drzwi? Jak zareagujesz? Jesteś marchewką, z pozoru silną i niezależną, która, gdy zetknie się z bólem i krzywdą, załamie się i opadnie z sił? Jesteś jak jajko, słaba i bezbronna, aby w obliczu przeszkód stwardnieć i okrzepnąć? Czy jesteś jak kawa i potrafisz zmienić to, co cię otacza? Pomyśl, że kawa tylko poddana działaniu wrzątku wspaniale smakuje i staje się aromatyczna.

Młoda kobieta, zdumiona, nic nie mówiła, tylko patrzyła na Babcię.

– Bądź kawą, moja kochana. Gdy wszystko idzie okropnie, bądź coraz lepsza i zmień swoją sytuację. Może nie od razu ci się uda, może na początku kawa będzie niezbyt mocna, ale potem będzie coraz lepsza, będzie miała czarność węgla, przejrzystość bursztynu, zapach mokki i gęstość miodowego płynu. Dasz radę!

Tak, tak… Babcia, jej porady i jej cytaty…


Huffington Post opublikował po niemiecku angielską opowiastkę znalezioną na upmoments.com, a ja ją przetłumaczyłam na polski. Trochę spolszczyłam ten tekst i trochę go zeslaszczyłam. Z reguły nie lubię takich umoralniających opowiastek, ale ta mi się spodobała. Ma w sobie coś  sympatycznego. Babcię? Kawę? Cytaty?

Reblog: Co się z nami stało???

Z reguły nie interesują mnie poradniki, a jednak… Zaproszenie do zapoznania się z tekstami Bartka Popiela przysłała mi pani Monika Wędrocha z wydawnictwa Złote Myśli. Już od jakiegoś czasu dostaję od nich informacje o nowych publikacjach. Wprawdzie nie pamiętam, jak to się stało, że weszłam na ich listę mailingową, ale zawsze porządnie czytam, co właśnie oferują. Mail sprzed dwóch dni zaczynał się tak:

Złote Myśli * Zmieniamy punkt wi(e)dzenia
_______________________________________________

„Mój dziadek mieszkał na wsi. Miał dużo ziemi,
którą uprawiał i dwa hektary sadu.
Poza tym hodował krowy, konie i świnie.

Jednak praca na roli, to nie było jego
jedyne zajęcie. Był w miejscowej szkole
nauczycielem matematyki.

Poza tym… miał sześcioro dzieci.

Wstawał codziennie o 4:00, żeby wszystko
oporządzić przed wyjściem do pracy.

Nigdy w życiu nie powiedział, że mu się nie chce,
albo, że dzisiaj nie wyprowadzi krów
i nie nakarmi świń, bo…
brakuje mu motywacji do działania.”

Spodobało mi się. Poprosiłam o zgodę na reblog. Pani Monika Wędrocha odesłała mnie bezpośrednio do blogu Bartka Popiela, ten do pani Oli, a ta natychmiast przysłała zgodę. I tak oto w nadzwyczajnym tempie udało mi się uzyskać pozwolenie zreblogowania wpisu, który jednak wcale nie zaczyna się opowieścią o dziadku. Szkoda, bo ta opowieść przypomniała mi wiersz Seamusa Heaneya

Bartek Popiel

jaksieW poniższym nagraniu poznasz najskuteczniejsze moim zdaniem sposoby na wzbudzenie i utrzymanie motywacji. To moje osobiste TOP 10. Jednak jeśli chcesz poszerzyć wiedzę z tego zakresu, to zachęcam do pobrania ebooka: „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!” Możesz go pobrać w panelu po prawej stronie całkowicie za darmo. Jednak najpierw zobacz video, ok?

No dobrze, a teraz rozsiądź się wygodnie, zobacz nagranie i jeśli masz jakieś pytania, to zapraszam do rozmowy w komentarzach.

***
Nie wiem, czy te porady mogą się przydać, ale na pewno warto co pewien czas przypomnieć sobie opowieść o dziadku, który wstawał o 4 rano.