Czas – Ptak Życia

Teresa Rudolf

Smutek w kropli deszczu

Spadła nagle na ziemię, 
jak ze świątecznej
choinki, bomka.

Kałuża jej rozprysku
mapę czarno-białą
cicho rozściela.

A na niej chorągiewki
wbijane, z wiedzą; “gdzie”,
a z palcem na ustach; “co”.


Dziwny ptak

Gołąb stuka łapą 
dziś w okno,
a co z dziobem 
do stukania?

Kręci głową, mruga
trzecim okiem, stuka, 
powiedzieć coś chce,
okno chce otworzyć?

Pomyliło mu się,
bo dosyć stary,
czy też strategię,
dziś zmienia?

Siedzi, choć wciąż
koło miski pełnej,
ptasiej, coś stuka,
melodię, czy żal?

Hałas okrutny z ulicy,
wygania mi ptaka,
i miska wypada
mu ze snu…

…będzie 
ciężka zima,
czy życie?

Frauenblick auf Krieg und Frieden

Monika Wrzosek-Müller

Kalte Füße – nicht nur von Francesca Melandri

Schon wieder gab es einen Brief, von 38 Prominenten unterschrieben, initiiert von zwei Frauen, die ganz offensichtlich nicht müde werden, sich selbst in den Mittelpunkt zu stellen; die eine lebt diese Lust noch stärker aus, indem sie jetzt sogar eine Partei unter ihren Namen anführt. Dass ein solcher Brief noch einmal auftaucht, der von einem dritten Weltkrieg tönt und uns durch Angst von der Hilfe für die Ukraine abbringen will (und leider bei manchen auch auf Zustimmung stößt), finde ich traurig, richtig tief deprimierend. Denn die Ukraine im Winter des dritten Kriegsjahres verdient nichts anderes als unsere Unterstützung und die hatte ich mir eigentlich uneingeschränkt von der deutschen Seite gewünscht.

Continue reading “Frauenblick auf Krieg und Frieden”

Armenia (4). Goris.

Tanja Krüger & Joasia Rubinroth


W Goris jest super stary piękny cmentarz, fajne miasto, świetne góry, klasztor z kolejką linową, oczywiście klasztor z zewnątrz i od środka, i stara wieś w jaskiniach, do której się idzie mostem. W Armenii jest wojna z Azerbejdżanem.
W Goris wszyscy bardzo się boją tej wojny, bo miasto jest położone dokładnie w tym kawałku Armenii, który leży między Azarbejdżanem i Azarbejdżanem. Azarbejdżan zabrał Armenii ten kawałek Karabach i teraz się martwią, że Azarbejdżan wie, iż Armenia jest słaba i weźmie sobie ten kawałek, na który tak czyha, bo połączy Azarbejdżan z Azerbajdżanem.

W Goris można w każdym supermarkecie zamówić sobie świeże barbecue. Mówisz, co chcesz, wychodzisz na 40 minut, a jak wracasz, masz gotowe ciepłe barbecue.

Continue reading “Armenia (4). Goris.”

Frauenblick aufs andere Land

Monika Wrzosek-Müller

No Other Land. Der Film

Vor einer Woche haben wir den Film No Other Land gesehen. Dann kam Ewas Eintrag: bissl optimistisch, die Buchvorstellung Und es wurde Licht… von Igal Avidan. Ja, es gibt Beispiele positiver Beziehungen zwischen einzelnen Israelis und einzelnen Palästinensern, aber manchmal, oder eben auch nach dem Film, bleibt einem das Bisschen Hoffnung im Hals stecken, auch wenn der Film – bis auf eine letzte Szene – kurz vor dem 7. Oktober 2023 zu Ende gedreht wurde.

Continue reading “Frauenblick aufs andere Land”

Noce jesienne

Teresa Rudolf

Liście rudozłote
kopane bezmyślnie,
kasztany brązem
lśniące, jak srebrne
łyżki eks-hrabiny YZ…

Wiatr wiruje zrywając 
liściaste, żółte płaszcze
jeży idących dziś na bal,
ale jak wejdą teraz bez…
w kolcach, choć kochają?

A rude liście ustami 
czerwonymi śpiewając,
czekają za wszystkimi
drzwiami… przemijania;
przepiękna i przesmutku.

Noc jasna 

Noc jak rzeka
raz snem, a raz
bezsennością
będąc, płynąca

Raz spokojna
w swych brzegach,
raz rwąca z belkami
drzew, gałązkami dnia,

patrzy w swe niebo
coraz już jaśniejsze,
migocząc nadzieją,
jak zorzą polarną…

Noc ciemna 
w jasności
wiedzy,
noc jasna 
w ciemności
myśli…

…o  sobie
w jesieni…

Armenia (3). Góry.

Joasia Rubinroth & Tanja Krüger

Między Halidzor a Tatev jest wieża w górach, a jak się ma szczęście, to spadnie deszcz, a potem pojawi się tęcza i będzie z człowiekiem przez cały czas.

Inną niesamowitością jest stare miasto w jaskiniach, w których ludzie mieszkali jeszcze do lat osiemdziesiątych. Pani na ostatnim zdjęciu pokazuje, skąd i dokąd nosiła wodę. Tam jest most i tym mostem nad doliną, a raczej nad przepaścią idzie się do opuszczonego miasta.

I jest klasztor, zarośnięty, ale funkcjonuje.

Można się pomodlić.

A tak wyglądało to miasto na fotografiach sprzed stu lat (zdjęcia z sieci – dziękujemy!)

Erinnerungen an Yorkshire

Christine Ziegler

Ich habe alte Negative auf die Schnelle gescannt, denn damals, 1988, hatte ich alle Bilder zu Postkarten gemacht. Und nun war ich neugierig, was ich auf den Filmstreifen wohl finden würde. Was für ein schönes Land in Yorkshire, was für eine tolle und wichtige Zeit, mein Jahr in Sheffield. Erinnerungen tauchen auf, so vage wie diese Fotos. Die Zeit war erfüllt, heute denke ich, was ich um die nächste Ecke noch alles hätte entdecken können…

Continue reading “Erinnerungen an Yorkshire”

Armenia (2), Gjumri

Tanja Krüger & Joasia Rubinroth

Gjumri to drugie co do wielkości miasto w Armenii; było kiedyś centrum sztuki i kultury. Tu spotkali się akwarelisci z całego świata, „top 10, śmietanka świata”, jak nam opowiedział Michał Suffczyński architekt i akwarelista z Wawy :):):).

Do Gjumri się jedzie pociągiem i ląduje na pałacowym dworcu.

Continue reading “Armenia (2), Gjumri”

Dziwne sny

Teresa Rudolf

Wiatr 

Wiatr przyniósł mu
szeleszcząc, pomiętą,
pogniecioną kartkę.

A na niej uwiecznione,
wgniecione, wtłoczone
jakieś pismo magiczne.

Patrzył wbity patrzeniem
w papier, skamieniały;
-to, to

T0 niemożliwe –

– TO niemożliwe- 
szeptał,
już wiedząc, 
że niemożliwe
stało się 
nagle właśnie
możliwym,
czarne niebo,
otworzyło 
się jak piekło…

A łzy 
zabrał
szeleszczący
wiatr
ze sobą…

Sen w tańcu 

Tańczyła stojąc 
na kuli ziemskiej,
coraz szybciej,
szybciej, szybciej.

Płakała łzami jak
jabłka wielkimi,
chcąc ze snu
wyskoczyć.

Wokół złote gwiazdy
spadały na głowę,
kręcącą się szybko,
aż… otworzyła oczy.

Zdziwiona oglądała
nogi, ręce, twarz,
nie wiedząc już,
czy tańczyła….

…czy uciekała,
jeśli… to z kim?
a jeśli… przed kim?