Barataria, której w ogóle nie ma

W roku 2007 powstał włoski film animowany Donkey Xote. Po polsku tytuł został przetłumaczony jako Don Chichote. Jest to historia oparta tylko na drugim tomie powieści Cervantesa. Don Kichote i jego giermek wyruszają do Barcelony, aby rozprawić się tam z pogłoskami, że wcale ich nie ma i wziąć udział w wielkim turnieju. Są już słynni, ukazała się już powieść Cervantesa, a także jej imitacja autorstwa niejakiego Avellany. W Hiszpanii zaroiło się od błędnych rycerzy i wszyscy podają się za Don Kichota. Po 10 latach od napisania pierwszego tomu opowieści, Cervantes decyduje się na napisanie drugiego tomu. Podobnie jak jego bohaterom, tak i jemu, przyświeca myśl, że trzeba ukrócić oszustwa i dać świadectwo prawdzie. To on jest autorem i tylko jego bohaterowie są prawdziwymi bohaterami jego opowieści.

Rycerz i giermek ruszają do Barcelony. Po drodze mają różne przygody, ale bardzo szybko trafiają do zamku wrednego Wiceksięcia i jego równie wrednej małżonki. Aby zabawić się kosztem rycerza, książę i księżna podsuwają mu fałszywą Dulcyneę i próbują go zmusić do ślubu z nią. Wiedzą jednak, że o ile rycerz jest srogim naiwniakiem, o tyle Sancho Pansa nie da się tak łatwo wykiwać. Odsyłają go więc na wyspę Baratarię, aby tam objął przyobiecane mu od dawna gubernatorstwo.

Sancho Pansa wyrusza…


Tworzyszący mu dworzanie Wiceksięcia wodzą go na manowce. Ale o nie, Sancho Pansa orientuje się rychło, że kręcą się w kółko, sprawdza na mapie, domyśla się, że Baratarii nie ma (nie na darmo jej nazwa to Oszustwo) i domyśla się też, że został wywiedziony w pole i że miało to konkretny cel… Ktoś chce skrzywdzić jego pana. Tak musi być i tylko po to wywabiono go z zamku. Wierny giermek zawraca, pędzi do zamku i w ostatniej chwili powstrzymuje swego pana od ślubu z fałszywą Dulcyneą.

I proszę, jak dobrze, że tak się stało.

Don Kichote i Sancho Pansa uciekają z zamku, docierają na wielki turniej do Barcelony, gdzie Don Kichote odnosi coraz świetniejsze zwycięstwa, mimo iż jego rumak Rosynant osłabł doszczętnie i rycerz walczy na sanchopansowym ośle, którego pasował na rycerskiego konia.

W ostatnim pojedynku wielkiego turnieju Don Kichote zwycięża tajemniczego rycerza Księżyca, którynadciąga w srebrnej zbroi…

Rycerz po walce odsłania przyłbicę i okazuje się nie tylko kobietą, ale, ba, samą Dulcyneą.

I teraz następuje happy end, którego w powieści wcale nie ma. W powieści Don Kichot umiera, tymczasem w filmie rycerz i jego dama postanawiają się ustatkować i osiąść w zamku Don Kichota. Ale błędne rycerstwo nie ginie. Sancho Pansa na Rosynancie odjeżdża w siną dal, aby dalej walczyć z niesprawiedliwością i oszustwem…

Albo jakoś tak…

PS. Wypożyczyłam sobie ten film. Nie dało się jednak zrobić zrzutu ekranu. Zrobiłam mu więc zdjęcia komórką…

Leave a comment