Typex

Ewa Maria Slaska

Jesienią byliśmy w Amsterdamie. Widzieliśmy Straż Nocną i wiatraki, popłynęliśmy statkiem po kanałach, odwiedziliśmy Typexa. To on. I oni. Być może wszyscy jego znajomi, ale raczej w to nie wierzę. Myślę, że ma ich znacznie więcej, ale nie starczyło mu ścian.

Bo ścian nie starcza na nic. Wszędzie coś jest. Wszędzie. Na suficie, za toaletą i pod łóżkiem. Setki rzeczy, którym zrobiłam setki zdjęć, niestety większość nie wyszła. Marna ze mnie fotografka, zawsze to powtarzam. Ale też zawsze twierdzę, że pisarz nie robi zdjęć, tylko pisze, a jeśli robi, to tylko jako przypomnienie, że coś widział, coś, o czym można będzie napisać.

Typex to pseudonim najsłynniejszego autora komiksów w Holandii. Gdy u niego byliśmy, właśnie wydał kolejne wydanie grubego jak cztery biblie i cztery razy od nich większgo komiksu o Rembrancie.

Typex jest Holendrem. Urodził się 1 września 1962 roku w Amsterdamie. Autor powieści graficznych o artystach:  Rembrandt, Andy Warhol, Moses Mendelssohn.

Mieszka w pięknym amsterdamskim domu.

I zajmuje wszystkie wąskie piętra tego wąskiego domu, wypełniając przestrzenie, ściany, sufity, podłogi i schody książkami, płytami, rysunkami i przedmiotami dekoracyjnymi. Wszystko jest kompozycją, Wielkie Dzieło i piramida kolorowych kubków plastikowych. Nie ma hierarchii, nie ma wartościowania, nie ma klasyfikacji, zaciek smoły na rynnie i suche badyle na balkonie też są częścią kompozycji pt. dom artysty.

Typex nic sobie nie robi z postkolonialnej miłości do szarości, beżu i czerni, ignoruje wszechobowiązujący minimalizm, jak bohater powieści Williama Kotzwinkle’a Fan Man, zagarnia każdą wolną przestrzeń i wypełnia je czymś, czyli sobą.

Artysta, jego dom i jego sztuka to ten sam unoszący się nad wodami Duch Kreatywny.

🙂

Leave a comment