Świat nasz, los twój

Teresa Rudolf

Ramiona Świata

Przychodzisz na świat, 
wymarzona, wyczekany,
byłaś dużą niespodzianką,
jesteś wielkim zdziwieniem.

Jesteś i jak jest Ci tutaj,
przytulana, przekochany,
niechciany, kłopotliwa,
jak ci tutaj Egzystencjo?

Jesteś, przyszliście,
masz tu swoje miejsce
dziewczyno, kobieto,
mężczyzno, chłopaku.

Nie bój się, bo czasem, 
świat jest jak ten pies 
liżący kota, jak ten kot
przytulony do myszy…

nieoczekiwanie
otwiera ramiona

nie chcąc nigdy niczego, 
daje ci miejsce bez wyjątku,
jak mrówce, jeżowi, słoniowi,
pszczole, trutniowi, szczurowi…

– zamieszkaj, niech ci będzie
jak najlepiej – głośno mówi…
– a na reszcie się nie znam,
co kto komu i dlaczego…

Wielkie sito

Słychać brzęk metalowy
wpadania rzeczy różnych,
w wielkie jak Ziemia sito…

Otwory w nim o losie
świata znów zadecydują;
co przeleci, a co pozostanie, 

co ważne, co mniej ważne
dla świata; ludzi, zwierząt,
przyrody, polityki, nas, nas…

Wielkość otworów różna,
a los pokaże co dzisiaj
w nicość będzie wpadać…

Ooo, kruk się dziś wybronił!

(Wiersz  z 13.08.24)

One thought on “Świat nasz, los twój

Leave a comment