Jeszcze raz Yoko Ono

Krystyna Koziewicz

Absolutna uczta dla duszy i umysłu. Ogromne tłumy towarzyszyły otwarciu wystawy Yoko Ono: Music Of THE MIND w Muzeum Gropius Bau. Wystawa jest uhonorowaniem przełomowej twórczości artystki i aktywistki. Obejmuje siedem dekad i śledzi ewolucję innowacyjnej, multidyscyplinarnej pracy Ono oraz dokumentuje jej trwały wpływ na sztukę, od lat 60 do dnia dzisiejszego. Wystawa obejmuje ponad 200 prac Ono, w tym instrukcje i partytury, instalacje, filmy, muzykę i fotografie, wiele które podkreślają radykalne podejście Ono do języka, sztuki i uczestnictwa. To na pewno nadal rezonuje. Jako ikona feministycznej muzyki, producentka, reżyserka i performerka, Ono spędziła ponad dwie dekady, przełamując granice i zmieniając popkulturę na dobre.


Ewa napisała wczoraj, że jej nie lubliśmy, bo rozbiła Beatlesów. A ja lubiłam Yoko Ono, ciekawa osobowość, inteligentna, o bogatym życiu prywatnym i artystycznym. Podziwiałam ją jako artystkę i aktywistkę. Bardzo pasowali do siebie z Lennonem. Kobieta bez skandali, schowana w cieniu. Nie miała parcia przed szereg, mało mówiła słowem, prezentowała się poprzez działania graficzne, artystyczne.


Nowa wystawa Yoko Ono w Berlinie jest bardzo wszechstronna. Sponsorem była Sparkasse i naprawdę musieli sporo kasy wyłożyć. Teraz czasy w klimatach wojennych, to akurat trafili z tematem. To w końcu główne przesłanie i samej Ono, i ich obojga, Ono i Lennona. WAR IS OVER. PEACE IS POWER.


Walczyli też o prawo do nagości w sztuce. Może się podobać lub nie. Nota bene Facebookowi się nie podoba. Kazali mi te zdjęcia usunąć z relacji. Ono i Lennon sfotografowali 200 chodzących gołych pośladków. Ale fotografowali też samych siebie nago. U Ewy we wczorajszym wpisie są takie ich zdjęcia.


Na wejście na wystawę czekały tłumy, kolejka do muzeum sięgała aż po Potsdamer Platz.

A na zakończenie każdy może napisać, co myśli.

3 thoughts on “Jeszcze raz Yoko Ono

  1. A ja jednak miałam zawsze wrażenie, że gdyby nie Beatlesi, czyli John Lennon, nie byłaby tak znana. Ale pójdę na wystawę, by zdanie zweryfikować.

  2. Myślę, że patrząc  z boku nigdy nie jest prawdziwie wiadomo, która z osób w jakimś związku ma większy wpływ na tę drugą. 

    Najczęściej działają na siebie z wymiennym oddziaływaniem, często właśnie poprzez uzupełnianie się, rozwijają swoje indywidualności, “bez połknięcia” jednej osobowości  przez tę drugą. 

    I tak myślę, że było w przypadku Joko Ono i Lennona.

    A znamy tych dwoje stąd, że były to bardzo ciekawe, utalentowane, twórcze,  zdrowe moralnie indywidualności. Stąd Lennon ciągle, niezmiennie jest jest obecny w naszym świecie i nie tylko przez muzykę, a JOKO ONO, nigdy nie zatrzymała się w swoim rozwoju od kiedy została sama.

    A może akurat po jego stracie dokonała jeszcze większego rozwoju, bo podświadomie “za ich dwoje”?

Leave a comment