Teresa Rudolf
Wiatr
Wiatr przyniósł mu
szeleszcząc, pomiętą,
pogniecioną kartkę.
A na niej uwiecznione,
wgniecione, wtłoczone
jakieś pismo magiczne.
Patrzył wbity patrzeniem
w papier, skamieniały;
-to, to
T0 niemożliwe –
– TO niemożliwe-
szeptał,
już wiedząc,
że niemożliwe
stało się
nagle właśnie
możliwym,
czarne niebo,
otworzyło
się jak piekło…
A łzy
zabrał
szeleszczący
wiatr
ze sobą…
Sen w tańcu
Tańczyła stojąc
na kuli ziemskiej,
coraz szybciej,
szybciej, szybciej.
Płakała łzami jak
jabłka wielkimi,
chcąc ze snu
wyskoczyć.
Wokół złote gwiazdy
spadały na głowę,
kręcącą się szybko,
aż… otworzyła oczy.
Zdziwiona oglądała
nogi, ręce, twarz,
nie wiedząc już,
czy tańczyła….
…czy uciekała,
jeśli… to z kim?
a jeśli… przed kim?

Tereso. Poruszyłaś temat, który interesuje mnie od zawsze i stałaś mi się jeszcze bardziej bliska, bo zamieniasz sny w poezję. Uważam, że świat snów może być ważniejszy od tego na jawie. Też czerpię garściami z tamtego świata – słowa, obrazy i CISZĘ. Czy zauważyłaś, że w snach mimo prowadzonych rozmów, czasem tłumów w mieście panuje CISZA? Świat snów jest światem prywatnym, jedynym, niepowtarzalnym obrazem naszego wnętrza. Czy zauważyłaś, że widzisz wszystko dookoła, obserwujesz wzrokiem, a nie widzisz siebie? Przecież sny, to też jakaś JAWA. Jesteśmy postaciami kwantowymi. W nocy w czasie snu “zamieniamy” się w światło i wówczas tańczyć z gwiazdami, widzieć Ziemię, to nie cuda, to też PRAWDA, której nie rozumiemy za dnia. Dzielić się snami w formie poezji, to tak, jak dzielić się opłatkiem. Życzę Ci wspaniałego dnia, by odbił się wspaniałym snem, który przeniesiesz na jawę w postaci poezji. Wiele dzieł w literaturze, nauki, techniki pochodzą ze snów.
Dzieņ dobry Lucy, potwierdzłaś kolejny raz Twą empatię, spostrzegawczość, i tę niesamowitą umiejętność wyrażenia Twej wszechstronnie wrażliwej osobowości. Bardzo Ci dziękuję, że interesujesz się tym co piszę…
Życzę Ci również dobrego weekendu.💕
Tylko z uznaniem można przyklasnąć, za wrażliwą poezję oraz komentarz Lucy dot. komunikacji z naszą duszą. Jeżeli świadomie poświęcicie więcej uwagi, jeżeli rzetelnie i systematycznie będziecie zgłębiać arkana duszy, to nie ulega wątpliwości, iż skorzystacie z możliwość poznania języka waszej duszy który w znacznej mierze oparty jest na symbolach sennych. Być może uświadomicie sobie, być może dojdziecie do wniosku, że jest to świat równoległy z którego bystry obserwator może wyciągnąć wiele różnych informacji bez cenzury, bez różnych patologii z którymi mamy do czynienia na tym poziomie fizycznym, łącznie z tzw. mas medialnym praniem mózgu od kołyski aż po grób! Praktycznie niezależnie od tzw. strefy wpływów, wszystkie duchowe tradycje posiadają koncept zgodnie z którym istnienie każdej żywej istoty, a przede wszystkim człowieka, zostaje odnotowana w wielkiej Księdze Życia tzw. Kronice Akaszy (nie mylić z Biblioteką Liści Palmowych na terenie Indii, jako jeden z najbardziej tajemniczych cudów świata w których podobno można odnaleźć informacje na temat losów każdego człowieka). Na podstawie różnych doniesień mas medialnych, termin – Kroniki Akaszy, pojawił się w kulturze zachodniej wraz z rosyjską pisarką Heleną Bławatską oraz Towarzystwem Teozoficznym, którego była założycielką (1875 N.Y.) Celem teozofów było przybliżenie myśli, kultury Indii dla społeczeństwa Zachodu. Badając starożytne sanskryckie teksty Bławatska natknęła się na koncepcję Akaszy, którą zdefiniowała jako nieustannie ewoluujące pole informacji, emocji i myśli, będące jednocześnie swego rodzaju korzeniem życia zapewniającym jego przetrwanie. W źródłach hinduskich, egipskich, perskich czy w legendach druidów odnajdujemy te same wzmianki o umyśle Boga pamiętającym każdego z nas, znającym wszystkie nasze uczynki. Nie inaczej jest w chrześcijaństwie np. w Biblii ,,kto zwycięży, będzie ubrany w białe szaty i nie wymażę jego imienia z księgi życia, lecz wyznam jego imię przed moim Ojcem i przed jego aniołami,, (Obj.3:5). Czym jest owa słynna Ks. Akasza? Czy każdy z nas ma dostęp do Kronik Akaszy? Nic nie stoi na przeszkodzi, nikt nie jest w staniem nam zabronić, łącznie z PE, by się osobiście przekonać, skoro uważamy się za homo sapiens! Aby rozpocząć tę niezwykłą podróż, trzeba bez wątpienia pozbyć się wszelkich tzw. bogobojnych uprzedzeń, ograniczeń zakazów nakazów, które powstały w trakcie nieodpowiedzialnej edukacji rodziców oraz różnych uczelni, nie wspominając medialnego prania mózgu! Musimy zdać sobie sprawę, że nasze cechy charakteru, mentalność, a szczególnie psychika jest bardzo delikatnym organem, z pewnością potrzebujemy głębokiego mentalnego wyciszenia, rozpoznania wyjątkowości chwili oraz ogromnego zaufania do napływających informacji, które należy odpowiednio logicznie filtrować. Istotnym elementem procesu będzie też intencja, z jaką wchodzimy w tę przestrzeń astralną w trakcie snu oraz towarzyszące jej emocje. W tym wypadku również sprawdza się zasada, że odczucia w ciele są ważne, a ciało nie kłamie! Na podstawie różnych medialnych doniesień, różnych publikacji twierdzą, że właściwie wszystkie ćwiczenia podnoszące wibracje, otwierając świadomość pomogą w poznaniu Księgi Akaszy!? Sądzę, że jednym z najbezpieczniejszych środków poznania tej niezwykle fascynującej wiedzy, która prowadzi jednocześnie do rozwoju duchowego oraz zwiększa nasz potencjał intelektualny są sny – doświadczenia senne, które są również traktowane jak podróże astralne, tam w przeciwieństwie do poziomu fizycznego w którym bez odpowiedniego mentalnego przygotowania – jak już wspomniałem, psychika jest delikatnym organem – tam, jesteśmy permanentnie chronieni przez naszą duszę, podświadomość oraz nadświadomość!
Bardzo dziękuję za ten miły komentarz, również za wyczerpujący materiał, który może zachęcić do zapoznania się lub zgłębienia tutaj przytoczonej, ciekawej dla niejednego tematyki.