Tibor Jagielski


Samstag 15. Juni, 19:00 Uhr Vernissage und Texte von Tibor Jagielski

Z LAMUSA (zapiski na mankiecie, sudelbücher/juni,czerwiec 2021 -3)

mordercze cybermaszyny przedzierają się przez  pajeczą sieć internetu; miesiąc temu kolejną ofiarą został linkedin,
święta krowa naszej elektonicznej rzeczywistości; wszystko, ale to wszystko zostaje rozdeptane
i znika w odmętach kolejnej manipulacji jakiegoś zdolnego hochstaplera, deus kosmateus ex machina lux;

spędziłem dwa lata pracując w obozach uchodźców i nie były to lata najweselsze;
 prawie wszyscy płakali za tym co stracili aby uratować życie
wcześniej czy później, kulturschock, ciemno im tutaj, chleb gorzki, no i deszcz pada
 und der staat ist der grösste zuhälter – wie überall; a nie dalej jak wczoraj śpiewano:

„Co mi tam? Co mi tam?
niech się kraj zawala nam
byle kręcił się interes
byle nam buzował czerep

żeby micha była pełna
w domu bryka
w niej królewna

…rodak zdycha? no to co
rozłóż Danka nowe szkło
nalej stara po kielichu
przyjdzie Rychu
macho Zdzichu

oni robią w nowym fachu
kula w pysk
i sza
do piachu

teraz czasy transformacji
zgarną pulę bez rabacji
więc kto pierwszy
to jest jego
w konia robi zaś drugiego

kombinujesz co żeś stracił
przed pół wiekiem
na rzecz braci

niech ci teraz płacą słono
nic nie miałeś ?
spoko bono
zaraz znajdą się świadkowie

każdy zezna pod przysięgą
że twój dziad z wieczystą księgą
zginął podczas okupacji

teraz twoje pół Krakowa
pół Warszawy i pół Pskowa
jak nie mogą oddać miast
niech pożyczą póki czas

…Co mi tam? Co mi tam?
niech się kraj zawala nam
wolność teraz na przecenie

pod tą wolność biorą rybki
naszą ziemię i zabytki
przemysł cały zbrojeniowy

wezmą wszystko
no i z głowy
za łapówki kupuj dom

teraz taki nadszedł czas
wszystko jest za zgodą mas
a kapryśny ten element
na ulicach robi ferment

żeby zapchać głodny dziób
sprzedać bank
nakarmić lud

…Co mi tam? Co mi tam?
niech się kraj zawala nam

ryba psuje się od głowy
twoja głowa na Seszelach?
rządzi ta co jest z przeszczepu
reszta gębę swą rozdziewa

każda zaś wętknięta w piasek
nad nią orzeł jest w koronie
rozmodlone całe błonie
zawierzają, powierzają

choć jak wszystkim już wiadomo
pozostało już niewiele
całą pulę już rozdano

…Co mi tam? Co mi tam?
niech się kraj zawala nam
szczęka spadła? mój słuchaczu
nie wiedziałeś?

przyznaj szczerze
dobrze zgrywać naiwniaka
i udawać że nie bierzesz

śpij spokojnie
czekaj końca
niewolnicza twoja mać

w końcu przecież ujrzysz prawdę
jak nie będzie czego brać
wtedy bracie ty zobaczysz

jaki mieli w tym interes
kto za ciebie decyduje
komu schab?
a komu ceres

każdy przecież spryt swój ma
jak się ośmiorniczki chla
Co mi tam? Co mi tam?

Festiwal piosenki studenckiej, Wrocław 2014
i jak zwykle:
nowe idzie, stare jedzie

Leave a comment