Don Kichot i Ela (1)

Ewa Maria Slaska

I znowu było tak, że trzeba było ustalić plany wpisów na najbliższy tydzień, i znowu nie było żadnego don Kichota na poniedziałek. Pomyślałam jednak, że nie ma co się martwić, na pewno przyjdzie. I proszę, przyszedł, a znalazła go Ela. Powiedziała mi o nim w czwartek, było więc dużo czasu, żeby przygotować wpis, a nawet wiele wpisów, bo Ela znalazła tylu don Kichotów, że starczy na wiele poniedziałków.


To katalogi wystaw w Muzeum w Ostrowie Wielkopolskim z roku 2016 i w Jarocinie z roku 2005, która prezentowały grafiki o Don Kichocie ze zbiorów Czesława Wosia.

O Wosiu Wikipedia nawet pisze, ale dość niewiele. Urodził się w roku 1944 w okolicy Łodzi, studiował sztukę w Toruniu. Wraz z żoną Bożeną Woś organizują od roku 1985 Międzynarodowe Biennale Małej Formy Graficznej i Ekslibrisu w Ostrowie Wielkopolskim. I właściwie nic tu już więcej nie ma, poza długą i imponującą listą miejsc, gdzie Woś wystawiał swoje prace.
Ale w różnych miejscach znajduje się nowe informacje: Ukończył studia w Toruniu w roku 1977, a w 1984 r. studia podyplomowe w Lublinie. Mieszka z żoną w Ostrowie Wielkopolskim. Jest pedagogiem, organizatorem przedsięwzięć kulturalnych. Ilustruje tomiki poezji. Realizuje głównie grafikę warsztatową, ekslibris i rysunek. To np. prace z roku 2008.


Na zdjęciu poniżej Woś z żoną w 2017 roku – obchodził wtedy czterdziestolecie pracy twórczej.


Z katalogu wystawy exlibrisów w Kaliszu wynika, że Woś wykonał exlibris dla Muzeum Casa Natal de Cervantes w Alcala de Herares. Zaproszono go, bo już od czasów studiów tworzył grafiki o Don Kichocie. Poniżej tekst z roku 2009 o wernisażu grafiki i ekslibrisu pt. „Don Kichot – inspiracje graficzne” ze zbiorów Bożeny i Czesława Wosiów z Ostrowa Wielkopolskiego. Wystawa odbyła się w Bibliotece w Karwinie. Czesław Woś, określony w artykule jako “znany grafik i kolekcjoner”, mówi, że motyw Don Kichota w ekslibrisie zainteresował go już w latach sześćdziesiątych, kiedy wykonał pierwszą grafikę z wizerunkiem bohatera „walki z wiatrakami”. Z czasem kolekcja się powiększała i obecnie liczy około 300 prac autorstwa ponad stu grafików z całego świata.

No i wreszcie – kilka exlibrisów wykonanych przez Czesława Wosia, wszystkie niestety raczej świeższej daty, ale jak już sprowadzę z muzeum katalog wystawy państwa Wosiów, to na pewno znajdą się tam również starsze grafiki.

I na zakończenie exlibris wykonany dla Czesława Wosia przez Jana Koniecznego. Oczywiście z Don Kichotem i wiatrakiem. Wszystkie exlibrisy znalazłam na stronie Moje wiatraki. Będziemy do niej jeszcze po wielokroć wracać.

4 thoughts on “Don Kichot i Ela (1)

  1. no, prawie jak pod lepanto,

    na lewym skrzydle kiepsko ( cervantes trzykrotnie ranny)   - dajemy czadu na prawym!

    na koniec bitwy, ci ktorzy przezyli wracaja do domow.

    zarowno sultan jak i ojciec swiety sa zadowoleni:

    zwyciestwo!

    obojetnie jakie, no i jak drogie (i wielka polska zaplaci);

    jak wspomnialeem de savadeera jest trzykrotnie ranny,

    ale pisze dalej i kto wie, czy nie lepiej, druga reka, bo pierwsza nie jest w stanie juz piora utrzymac,

    no ale na koniec,

    zanim zaczna sie pieprzenie,

    zaczyna sie modlic:

    Gott schmeiss den Hirn von Himmel!

      

Leave a comment