“Strefa interesów”

Film został nagrodzony Oskarami i teraz wszyscy o nim mówią. Poprosiłam dwie blogowe Autorki o opinię.

Ela Kargol

Strefa życia i strefa śmierci. Każda z nich to strefa interesów.

Fabryka pracuje na pełnych obrotach, tuż za płotem strefy życia wielkie piece, stale udoskonalane, palą, to co ma być spalone. Byle szybciej, byle więcej. Głośno, bardzo głośno, ale do tych odgłosów można przywyknąć, a kto nie przywyknie, ten opuszcza strefę.
Nie opuściłam kina, choć dźwięki przeszkadzały, utrudniały oglądanie. Pies też mnie denerwował. Za dużo go było na ekranie.
Rudolf dbał o karierę, rodzinę i konia.
Złotowłosa Hedwig o dom, ogród, dzieci (?) i swoje miejsce na ziemi w swojej strefie.

Niesforny jest popiół, bo wlezie tam, gdzie nie powinien. Osadza się, sieje się sam na polach, wchodzi przez okna i drzwi, frunie hen. Czasem rzeką popłynie, aż do Wisły i dalej.
Tata chciał nauczyć mnie pływać w tej rzece, właśnie w tej. Ale rzeka nie chciała. Ja o popiołach wtedy nic nie wiedziałam.
Pływać nauczyłam się w Poznaniu, na pływalni zrobionej ze synagogi.

Buty, walizki, okulary, kule, ubrania, torby, zdjęcia….- rzeczy, których nie zdążono spalić, zniszczyć, przebrać, wysegregować za szklanymi oknami wystawowymi zaświadczają o istnieniu fabryki.
My wchodzimy na teren obozu przechodzimy obok i wychodzimy tym samym wyjściem, Po tylu latach „Arbeit macht frei“ niewiele znaczy, znaczy się wiemy, co znaczy, co znaczyło wtedy, ale nie doświadczymy nigdy tego samego. I widok tych butów i kapeluszy i sztucznych szczęk niczego nie zmieni, niczego nie nauczy. Sulamit ma teraz inne imię, jej włosy są nadal spopielałe, ale śmierć nie jest tylko mistrzynią z Niemiec.
 
Pielęgnujemy swoje ogrody, dbamy o dom, o psa, kota, czasem konia, staramy się dobrze wychować dzieci, służbę traktujemy należycie, podlewamy róże i dalie.
Na płatki róż opada popiół i już nie są czerwone, kalarepa ma smak śmierci, a wino i tak się przestało piąć po murze. Mimo wszystko było pięknie. Dzieci dokazywały, śmiały się i biegały nie znając umiaru, pluskały w basenie i nie bały się Baby Jagi. Nie dla nich Baba Jaga rozpalała ogień w piecu. Nie dla nich budowano kominy. Nie dla nich spadały gwiezdne talary.


Dwa światy równoległe.

Pozytyw, negatyw.

Tak blisko siebie.
Tak daleko.
Wtedy i jeszcze przedtem, teraz i potem.

Niewiele się zmieniło.
“Czarne mleko jutrzni…” rozlewa się nadal.

Monika Wrzosek-Müller

Czy dzieci naprawdę bawią się złotymi zębami? Czy babcia, czyli mama pani domu, czyli Hedwig wyjeżdża, bo coś zrozumiała? Czy mniejszy chłopiec ma trochą skrzywione życie potem, bo się boi brata i w ogóle wszystkiego naokoło? Dlaczego Höß wymiotuje w Oranienburgu, choć w Oświęcimiu tak mu sie podoba? Czy dziewczyna, która rozkłada jablka dla więziennych pracowników jest z bajki, czy jest rzeczywista postacią? Czy Hedwig ma stosunek z ogrodnikiem? Czy służące też kiedyś zostaną spalone w wydajnych i nowoczesnych piecach?

Pytania i pytania i może dobrze, bo inaczej pewnie już nikogo ten temat nie zainteresuje; jak pokazać generacjom pokoju taką makabrę? Jak ich pozytywnie zaszokować? Czy artystycznie przetkany film coś zmienia, daje inną perspektywę? Dźwięki były wspaniałe, sugerowały rzeczywistość zza płotu. Dlaczego nie było zapachu, na pewno musiało śmierdzieć?

Im dłużej myślałam o tym filmie, tym bardziej mi się podobał; choć na początku wyszłam rozzłoszczona, jak można tak nic nie pokazać, niby pokazując wszystko?

Ciekawe nie przychodzi mi po tym filmie do głowy, żeby pisać: reżyser…, rola główna…, produkcja… Coś jednak jest inaczej, tylko czy rzeczywiście dotrze do młodych, nie wiem.

Ewa Maria Slaska

Mi się film bardzo nie podobał. Uważam, że teraz nic nie pokazuje i jeśli ktoś przedtem nie wiedział, co się tam dzieje, potem też nie będzie wiedział, a za to (za to?) za kilka lat młodzież, oglądając ten film bez kontekstu Oskara i aktualnych komentarzy, zapyta, czemu robiło się tyle krzyku o tę wojnę, skoro tak naprawdę nic się nie wydarzyło.

Redakcja (wg Wikipedii)

Strefa interesów (ang. The Zone of Interest) – dramat historyczny z 2023 roku w reżyserii Jonathana Glazera, luźno oparty na powieści Martina Amisa z 2014 roku. Prace nad filmem trwały 10 lat. Jest to koprodukcja Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Polski (PISF). Film przedstawia codzienne życie niemieckiego nazistowskiego komendanta KL Auschwitz Rudolfa Hößa (Christian Friedel), który wraz z żoną Hedwig (Sandra Hüller) stara się zbudować wymarzone życie w willi zlokalizowanej w strefie interesów niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Premiera Strefy interesów odbyła się 19 maja 2023 na 76. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes, gdzie film zdobył nagrodę Grand Prix i nagrodę FIPRESCI. Został uznany przez National Board of Review za jeden z pięciu najlepszych międzynarodowych obrazów 2023 roku. Otrzymał Oscary dla najlepszego filmu międzynarodowego i za najlepszy dźwięk.

Rok produkcji2023
Data premiery19 maja 2023 (Cannes)
15 grudnia 2023 (Stany Zjednoczone)
2 lutego 2024 (Wielka Brytania)
8 marca 2024 (Polska)
Kraj produkcjiStany Zjednoczone
Wielka Brytania
Polska
Językniemiecki
polski
jidysz
Czas trwania105 minut
ReżyseriaJonathan Glazer
ScenariuszJonathan Glazer
Główne roleChristian Friedel
Sandra Hüller
MuzykaMica Levi
ZdjęciaŁukasz Żal
ScenografiaChris Oddy
Joanna Kuś
Katarzyna Sikora
KostiumyMałgorzata Karpiuk
MontażPaul Watts
ProdukcjaEwa Puszczyńska (Extreme Emotions)
James Wilson (Two Wolves Films)
WytwórniaPolski Instytut Sztuki Filmowej
Film4
Access
JW Films
Extreme Emotions
DystrybucjaA24 (Stany Zjednoczone i Wielka Brytania)
Gutek Film (Polska)
Przychody brutto$16 milionów

4 thoughts on ““Strefa interesów”

  1. Wyszłam po tym filmie poirytowana.
    Spodziewałam się czegoś, co mną wstrząśnie po obejrzeniu wybranych scen na reklamę przyszłego filmu, który to chciałam zobaczyć.
    Pozostało mi jednak po filmie wrażenie, że pomysł na film, minął się z jego realizacją. Wydało się mi absolutnie sztucznym, to tak drastyczne “odrąbanie” jednego świata od drugiego, ta prawie już nudna sielanka z jednej strony i muzealne prawie przedstawienie, tej rzeczywistości za murem; jakby “film w filmie” o tym, co tam się naprawdę działo.
    Wszystko jakoś daleko…
    Ale idea stworzenia takiego filmu napewno była świetna, lecz film mnie nie przekonał.

    T.Ru

  2. Strefa interesów;
    Mamo dzwoni wujek Bolek – powiedz mu, że nie ma mnie w domu (….)
    Mamo czemu tata nie poświęcił jajek – zamknij gębę smarkaczu (….)
    Nigdy więcej (….)

    • I my też wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę (Gruzja – Tbilisi 12.08.2008 r. śp. lech Kaczyński)
    • Przypilnuje, że nikt nie będzie sypał piachu w tryby (2009 roku, zaraz po spacerze nad Sopockim molo D.T. & W.P.)
    • Istota dobrego rządu to zapewnienie ludziom chleba dobrego i taniego oraz wody zimnej i ciepłej w kranie, a nie chleba za 10, 20 czy 30 zł. Oni z Polski, kwitnącego kraju, dumy Europy, zrobili kraj, gdzie problemem staje się woda i chleb ( D.T. 02.07.2022 r.)
    • kluczowa inwestycja jest niepotrzebna, bo tak zdecydowała natura – skoro natura nie zrobiła tego przekopu, to wydaje mi się, że to nie ma sensu. Gdyby natura chciała, żeby był tam przekop, to by był. (Obecna marszałek Senatu Ma.Ki.Bł.)
    • Śnięte ryby w Odrze ,,a stężenie rtęci jest tak wysokie, że skala tego nie ogarnia,, (2022 r. Marszałek województwa lubuskiego E.P.)
    • Stany Zjednoczone opublikowały nową strategię dla regionu Arktyki, w której przewiduje się wzrost rywalizacji z Rosją i Chinami, a także poważny problem związany ze zmianami klimatu – czytamy w strategii. Choć rozwój Arktyki znalazł się wśród priorytetów rosyjskich władz jeszcze w pierwszej dekadzie XXI wieku, to w ostatnim czasie Kreml zwiększył swoje zainteresowanie tym obszarem. Biegun północny gnał kiedyś głód sławy i przygody, teraz najmocniejszy okazuje się głód surowców. Rozmarzająca Arktyka odsłania swe naturalne bogactwa, zaś narody z północy świata stają do rywalizacji, aby zagarnąć ich jak najwięcej. Topnienia lodu na Arktyce napędza spór o kontrolę nad jej zasobami oraz szlakami handlowymi, które były wcześniej niedostępne – zmiany klimatu wpływają również na sferę polityczną i dynamikę na szczycie globu. Choć na razie tylko Rosjanie gotowi są bić się o Arktykę – z każdym do upadłego (…..)
    • Według szacunków Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) potencjalna chińska inwazja w 2026 r. spowoduje w pierwszych tygodniach śmieć ok. 3200 amerykańskich żołnierzy (więcej niż w Iraku i Afganistanie łącznie) i ok. 10 tys. chińskich. Flota morska i powietrzna USA może zostać mocno zdziesiątkowana, podobnie jak chińska. Tajwan może zostać zdewastowany, a cywile będą zmagać się z brakiem dostępu do podstawowych usług. Chińska armia nie jest jeszcze na to przygotowana. Tajwan jest innego rodzaju celem, niż Ukraina – to górzysty teren otoczona wodą. Można rozważać, czy pełnoskalowa inwazja oznacza, to samo, co Rosja robi w Ukrainie, która wszystko niszczy i morduje ludzi. Tajwan jest po prostu zbyt ważny gospodarczo, żeby Chiny zrobiły to, co Putin w Ukrainie.
    • Drugi scenariusz to częściowa lub całkowita blokada wyspy. Morska, powietrzna albo obydwie. W ten sposób Chiny chciałyby zagłodzić Tajwan, który w prawie 90 proc. importuje surowce energetyczne. Nie zdajemy sobie sprawy, jak katastrofalna dla świata byłaby jakakolwiek forma chińskiej inwazji na Tajwan. Powody są dwa. Przez Cieśninę Tajwańską przepływa większość handlu z Japonii, Korei Południowej i Chin. Poza tym Azja P.W. jest centrum światowej produkcji półprzewodników. Bez nich produkcja Smartphones, nowoczesnych samochodów czy sprzętu medycznego jest niemożliwa. Na Tajwanie produkowane są najbardziej zaawansowane półprzewodniki na świecie. To nie jest tak, że sam sobie je produkuje. Wykorzystywane do tego celu są specjalne maszyny z Holandii, a dizajn jest amerykański. W przypadku konfliktu serwisowanie maszyn i eksport półprzewodników zostałby zablokowany – komentują eksperci (…..)
  3. Komentarz z 26 kwietnia. Krystyna Koziewicz i Ela Kargol dyskutują o tym filmie:

    Ela: Krysia, jak Strefa interesów?

    Krystyna: Wyszłam wkurzona i oburzona, obrzydliwy film

    Ela: Mnie się wydaje, że my z z Polski, zupełnie go inaczej odbieramy, niż reszta swiata

    Krystyna: Jak sie tematu nie zna, to się nie robi filmu, który wywołuje tak negatywne emocje i rani uczucia ofiar nazizmu. Po nic była po filmie dyskusja z historykiem, który tłumaczył się, że nic nie wiedzieli, nie widzieli, nie słyszeli… Dzisiaj mówienie takich rzeczy to skandal

    Ela: Mimo wszystko film zdobył Oskara. Mnie film męczył. Trzeba być przygotowanym na ten film, znać historię i czasy, może książkę przeczytac (bo to na podstawie… ja nie czytałam). Nie wszystko jest do odczytania, zrozumienia. Współczuję tym, którzy na temat głównego bohatera nic nie wiedzą. Film ważny, mimo wszystko, bo przełamuje pewne spojrzenie na zagładę, ale trudny i ciężki (taki naprawdę ciężki, sama ścieżka dźwiękowa waży chyba tony 😉)

    Krystyna: Dostał Oscara za muzykę, z tym bym się zgodziła. Pewnie jurorzy to młodzi ludzie, którym zaimponowała forma prezentacji, zastosowania oddechów na uspokojenie widza. Z tego filmu nie zdobędą wiedzy na temat zbrodni i kary, bo tego nie pokazano, a powinno

    Ela: Pamiętasz film “Życie jest piękne”? Też wywołał oburzenie i pytanie, czy tak można? Czy można o holokauście mówić/pokazać w taki komediowy dość sposób? Wydaje mi się, po tylu latach od zakończenia II wojny światowej artyści będą poszukiwać nowych form opowiadania o tamtych czasach. Przypomniał mi się Auschwitz z klocków lego Libery. Czy tak można?

    Krystyna: Dziś wszystko można, zabijać niewinnych ludzi w Gazie, Ukrainie, niszczyć dorobek ludzki, domy, miasta, żyć jak król dzięki korupcji układów, wymyślać gry, jak to robić

    Ela: No właśnie, życie w dwóch równoległych światach. Z tym, że tam było to na wyciągnięcie ręki, a w zasadzie na wdech zapachu z dymiących pieców krematoryjnych.

Leave a comment