Grzech zapomnienia

Ewa Maria Slaska

Zapomniałam o śmierci Emily Davison. Umarła w czerwcu, w ubiegłym roku minęło sto lat od jej śmierci. Przypomniałam sobie dopiero dziś, bo mamy pracować wspólnie z K. nad pytaniem czy mózg ma płeć? Ja uznałam i napisałam, że nie, bo miałam na myśli mózg, a nie historię emancypacji. Tymczasem to świetne pytanie odnosiło się do historii myśli feministycznej, a odpowiedź wydała mi się, no cóż, nieciekawa, bo zbyt dobrze znana. Od co najmniej stu lat kobiety próbują uzasadnić, że są równe, a może nawet lepsze, a naukowcy od co najmniej 50 lat bardzo poważnie traktują historię tych wysiłków. Tylko, jak to u pracowników oficjalnej nauki – wszystko ma być obiektywne, równorzędnie potraktowane, wyzbyte emocji – od emocji są dziennikarze, a nie naukowcy. Już nawet wykład – zaprezentowany na foliach szarych z ciembnobrązowym tłlem dla czarnego tekstu – zieje niepokonywalną nudą. Mój mózg wyłącza się i zamiast przyswajać czarną wiedzę z ciemnobrązowego tła na szarej folii, przypomina sobie, jakie to było fascynujące, dobijać się jako kobieta o swoje prawa, ile w tym było spermy, potu, krwi i śliny, ile miłości, rozpaczy, zawziętości, zdolności ponoszenia ofiar.

Po raz kolejny pogratulowałam sobie, że nie zostałam naukowczynią. I po raz kolejny zrozumiałam, że życie tworzy aktywizm i sztuka, a nie nauka. Choć, wiadomo, bez nauki, ani aktywizm ani sztuka nie posunęłyby się dalej.

Bo między innymi pomyślałam o Emily Davison, dla której nie ma przecież miejsca w wykładzie naukowym, bo wcale nie jest pewne, co chciała osiągnąć i czy … Wiem, nauka musi relatywizować. Ja jestem blogerką, ja nie muszę.

Oddajmy więc dziś hołd Emily Davison,

Oto Wikipedia, choć ten tekst jest też tak obiektywnie nudny, że nic, tylko zgrzytać zębami.

Emily Wilding Davison (ur. 11 października 1872 w Londynie, zm. 8 czerwca 1913 w Epsom) – brytyjska sufrażystka, która poniosła śmierć w wyniku obrażeń, jakie odniosła w wypadku 4 czerwca 1913 podczas gonitwy Derby w Epsom. Emily Davison wpadła pod konia króla Jerzego V, prowadzonego przez dżokeja Herberta Jonesa.

Po wypadku nie odzyskała świadomości. Krążące po śmierci Emily pogłoski, że chciała popełnić samobójstwo, zostały zakwestionowane przez ekspertów, analizujących zarówno okoliczności zdarzenia, jak i zapis kroniki filmowej. Przeciw tej tezie świadczy między innymi to, że Emily wykupiła bilet powrotny na pociąg do Londynu.

Emily Davison studiowała w Royal Holloway College na Uniwersytecie Londyńskim, a następnie literaturę i literaturę angielską w St Hugh’s College w Oksfordzie. Egzaminy końcowe zdała z oceną bardzo dobrą, lecz nie przyznano jej stopnia, gdyż w owym czasie Uniwersytet w Oxfordzie nie nadawał kobietom stopni naukowych.

W roku 1906 wstąpiła do Women’s Social and Political Union (WSPU) i stała się zwolenniczką radykalnych działań. Aresztowano ją i uwięziono za napaść na mężczyznę, którego omyłkowo wzięła za ówczesnego ministra skarbu, Davida Lloyda George’a. W więzieniu w Holloway podjęła strajk głodowy i została poddana przymusowemu odżywaniu. W proteście przeciw nieludzkiemu traktowaniu Davison usiłowała popełnić samobójstwo.

W noc spisu powszechnego w 1911 Davison ukryła się w szafie Pałacu Westminsterskiego, by w rubryce „adres” w ankiecie spisu móc wpisać Izbę Gmin.

Zapis filmowy zdarzenia z 4 czerwca 1913 pokazuje Davison wychodzącą przed królewskiego konia z transparentem WSPU. Najprawdopodobniej nie spodziewała się, że zostanie stratowana przez konia. Według relacji części świadków Emily zamierzała po prostu przebiec w poprzek trasy wyścigu w nadziei, że biegnące konie ją ominą. Inni twierdzili, że usiłowała przewrócić królewskiego konia.

Inaczej to jednak widzi film Sufrażystki (2015, reżyseria Sarah Gavron, w roli Emily – Natalie Press). Bez tych kobiet historia świata potoczyłaby się inaczej, twierdzi slogan reklamowy filmu. W filmie Emily, znużona niemożnością dotarcia do opinii publicznej, celowo rzuca się pod kopyta końskie, przekonana, że teraz świat nie będzie już mógł udawać, że nie wie, Nawet fakt, że będzie to koń należący do króla, był przez nią głęboko przemyślany.

I rzeczywiście, zgodnie z przesłaniem filmu, świat już nie mógł dalej udawać, a poświęcenie Emily nie poszło na marne. W kilka lat później kobiety szturmem zdobyły prawa wyborcze oraz prawa do nauki i studiów.

8 thoughts on “Grzech zapomnienia

  1. Prawa wyborcze kobiet…

    Nie kwestionuję wkładu brytyjskich sufrażystek w walkę o prawa kobiet wspomnę jednak, że pierwszym krajem, który wprowadził to prawo była Wyspa Pitcairn – rok 1838 – wspominałem o tym na końcu bardzo długiego wpisu ==> https://ewamaria.blog/2018/10/22/barataria-88-pitcairn/

    Rosja przyznała kobietom prawa głosu po rewolucji lutowej 1917 r.
    Prawa głosu przyznała kobietom większość krajów, które pojawiły się na mapie Europy po zakończeniu I Wojny Światowej, w tym Polska.

    1. Tak, Pitcairn i Nowa Zelandia, ale jakośpisząc to myślałam o tej wielkiej fali, którą zresztą nie tyle zapoczątkowały sufrażystki, ile I wojna światowa, ale wolę wierzyć, że śmierć Emily nie poszła na marne

  2. ich merke, deine Zahnschmerzen sind immer noch nicht weg…

    versuche mal mit Emily Dickinson!

    alles liebe

  3. Dover Beach

    (1850)

    Ach, Liebe, las uns aneinander treu sein

    Denn die Welt, der vor uns wie ein Traumland zu stehen scheint,

    so untereschiedlich, so schön, so neu,

    hat wirklich weder Freude, noch Liebe, noch Ruhe,

    noch Schmerzenserlass.

    Und wir sind hier als ob auf einem verworrenen Feld

    Umstellt von verworrenden Alarmen des Streits und der Flucht

    Wo unwissende Heere

    zur Nacht zusammenstoßen

    (aus einen Brief meiner Freundin weitergeleitet

    “für einen Weg aus dem verworrenen Weg”

    17.09.2022)

  4. “Ich habe einen Horror vor dem Tod. Die Toten sind so schnell vergessen. Aber nach meinem Tod muss man sich einfach an mich erinnern”.

    Ta niesamowita Kobieta miała też nadzieję, że te jej tylko 53 lata życia, “nie były na marne”, jak to wyraziła Ewa.
    (Emily Dckinson-Zitate)

  5. Poprawka w nazwisku pani Emily, “zjadło” mi jedną literę, prawidłowo brzmi ono: Dickinson!

    T.Ru

Leave a comment