Teresa Rudolf
Lustro
Myśli moje są raz
jak piękne obrazy,
raz jak więzienne,
stare, ponure mury,
raz są elegancką
miejską wystawą,
a raz jarmarkiem
z watą cukrową,
raz są klasyczną
muzyką, czasem
leciutką, uliczną,
świetną kapelą,
niekiedy weselem
jak należy, niekiedy
jak wrzaski tam,
gdzie umiera miłość,
są jasnym lustrem
niejasnej realności,
w nas, wokół nas…
w życiu i w sercach…
Prośba do życia
Wróć radość tym
którzy już w Ciebie
nie wierzą, daj siłę,
bo sami nie mają…
Wróć zdrowie
smutnym, chorym,
choćby dzień bez bólu,
wróć na chwilę uśmiech…
Wróć nadzieję tym,
co budzą się bez
“światła w tunelu”.
bo tunelu nie widzą.
Życie, póki życiem
jesteś, daj znak tym,
co nie chcą już dłużej
tej gry w chowanego…
Życie, pokaż się,
że jesteś,
wciąż życia
warte…

I znów kolejny odcinek serialu z utworów Andrzeja Poniedzielskiego:
T.Ru