Orient powszedni V

Agnieszka Fetzka i Tomasz Fetzki Viator Pogoda piękna, słońce od rana świeci mocno, ale nie przenikliwie. Viatorostwo wyspane i głodne nowych wrażeń. Zapowiada się kolejny intensywny dzień. Pratulin. Mała wioska naznaczona wielką historią, roztrząsaną w poprzednim odcinku. Gdy rosyjski zaborca zabrał się, korzystając z pretekstu, jakim było niebłagonadiożne Powstanie Styczniowe, do likwidacji ostatniej - chełmskiej… Continue reading Orient powszedni V

Orient powszedni IV

Agnieszka Fetzka i Tomasz Fetzki Viator Jak rzekła Viatorka na zakończenie poprzedniego odcinka? Czas ruszać w drogę, bo do zachodu słońca jeszcze daleko. Prawdę mówiąc, już nie tak daleko. Ale do odwiedzenia jeszcze sporo, dlatego faktycznie - w drogę! Tę wizytę wymarzył sobie Viator i zaplanował już dawno. Wiele lat temu. Tylko okazji jakoś dotąd… Continue reading Orient powszedni IV

Orient powszedni III

Agnieszka Fetzka i Tomasz Fetzki Nie sposób bez przerwy, zwłaszcza długotrwale, lecieć na skrzydłach najsilniejszych emocji. Obojętne: dobrych czy złych. Grozi to wypaleniem, zapaścią. Dlatego po intensywnych przeżyciach ostatniego tygodnia - krańcowo dotkliwych, choć przecież nieuniknionych - trzeba nieco odetchnąć, "spasować", jak to mówią. Ciąg dalszy wspomnień z wyprawy będzie przeto dzisiaj raczej pastelowymi farbami… Continue reading Orient powszedni III

Orient powszedni: przerwa w podróży

Agnieszka Fetzka i Tomasz Fetzki Stało się nieuniknione. Przyjaciółka odeszła. Zasnęła na zawsze we wtorek przed południem w hospicyjnej sali, trzymana za rękę. Wczoraj odprowadziliśmy ją na miejsce wiecznego odpoczynku. W głowie kłębi się Viatorce i Viatorowi tyle myśli, że nie sposób przywoływać chwil uroczego wytchnienia z kwietniowo-majowej podróży. Trzeba zrobić postój. Przerwę. I pomyśleć.… Continue reading Orient powszedni: przerwa w podróży

Orient powszedni II

Agnieszka Fetzka i Tomasz Fetzki Viator Duża ilość i jakość reakcji Czytelników na zeszłotygodniowy odcinek wschodniego itinerarium uświadomiły Viatorostwu, iż umieścili sobie poprzeczkę naprawdę wysoko. Trudno będzie teraz temu sprostać. Ale próbować trzeba. Z Lublina skierowali się Wędrowcy na, rzecz jasna, wschód. Łęczna. Viator przybył tutaj po raz pierwszy, ale miejsce jest mu dość bliskie,… Continue reading Orient powszedni II

Orient powszedni I

Agnieszka Fetzka i Tomasz Fetzki Viator Długa majówka w tym roku przyjęła dla Viatora postać bardzo długiej kwietniówko- majówki. Tak wyszło. Grzech nie wykorzystać. Toteż wyruszył Viator z Viatorką na wielką rajzę. Miała być turystyczna, okazała się poniekąd mistyczna. Viator oszczędziłby Czytelnikom katowania sprawozdaniem ze zwykłej przejażdżki, nawet arcyciekawej. Ale to nie była zwykła przejażdżka.… Continue reading Orient powszedni I

Festiwal piosenki natrętnej XIII

Tomasz Fetzki Jeszcze w zielone gramy, czyli natręctwo gorzkie, ale nieuniknione Kilka dni temu usłyszał Viator w radio, że zbliża się pierwsza rocznica (kiedy ten czas zleciał, swoją drogą?!). Usłyszał i natręctwo natychmiast go dopadło, jakby się już od dawna spięte czaiło do skoku. Coraz ciężej się robi na pielgrzymim szlaku: nie dość, że droga… Continue reading Festiwal piosenki natrętnej XIII

Upojny aromat róż

Tomasz Fetzki Kilka lat temu pojechałem na wycieczkę do Berlina. Wycieczkę grupową. Rzadko mi się to zdarza, bom zmizantropiał ostatnio okrutnie. Ale to był wyjazd z koleżankami i kolegami z pracy, więc ostatecznie – czemu nie? Po mieście oprowadzał nas profesjonalny Przewodnik. Zawodowiec nie tylko w tym znaczeniu, że brał za to pieniądze. Przede wszystkim… Continue reading Upojny aromat róż

Na Ponidziu – ciąg dalszy

Temat arian poruszony wczoraj przez Tadeusza Rogalę okazał się pasjonujący. Zainteresowało się nim wiele osób i na blogu, i na Facebooku, i mailowo. Tomasz Fetzki (Viator) To zdjęcie to pokłosie wizyty ostatniej wiosny w Szczebrzeszynie - znaczącym ośrodku ariańskim. Kapliczka pochodzi z 1655 roku i została wybudowana w podzięce bożej opatrzności za opuszczenia miasta przez… Continue reading Na Ponidziu – ciąg dalszy

Festiwal piosenki natrętnej XII

Ten wpis powienien się oczywiście ukazać 1 listopada, ale się nie ukaże, bo to środa, a środa (co druga, ale tym razem i tak ta) to dzień Stuarta, nie ma więc odwołania. Drodzy Czytelnicy, cykl Barataria ustępuje dziś miejsca mistrzowi Brassensowi. Tomasz Fetzki Le Testament, czyli natręctwo w tych okolicznościach dość banalne, ale co mi… Continue reading Festiwal piosenki natrętnej XII