“Byli Żydzi w Steglitz”

Ela Kargol W Berlinie, wśród tysiąca atrakcji turystycznych są miejsca, gdzie trudniej trafić, choć dostęp do nich nie jest ograniczony. Jedno z takich miejsc ukryte jest w dzielnicy Steglitz niedaleko Hermann-Ehlers-Platz w pobliżu na nowo powstającego "Nowego Kreisela", wieżowca, oferującego luksusowe mieszkania, jak głosi reklama "w berlińskim niebie", niedaleko dość znanej willi Schwartzów, w miejscu… Continue reading “Byli Żydzi w Steglitz”

Auf dem Fahrrad und zu Fuß 2

Er hatte über seine Wanderungen so viel geschrieben. Ob unsere Autorin uns auch so viel zuschickt? Christine Ziegler briefe aus dem urlaub liebe ewa, die kraft hat gereicht, um nach kyritz zu fahren und wieder zurückzukommen. viel weiter wird der radius um klein-leppin nicht reichen, aber das macht ja nix. dann gibt es eben nicht… Continue reading Auf dem Fahrrad und zu Fuß 2

Z wolnej stopy (5)

Zbigniew Milewicz Lutnia i karabin Nawiązując do zakończenia mojego ostatniego wpisu, w którym zadąłem w patriotyczny róg i przyznałem do wychowania w duchu tzw. wartości, pragnę powiedzieć, że czasami w życiu z różnych powodów chciałem pocwaniaczyć, ale nigdy mi to nie wyszło. Kiedy w latach 70 i 80 ubiegłego stulecia uprawiałem zawodowo dziennikarstwo, obowiązywała rzetelność… Continue reading Z wolnej stopy (5)

Spotkania z Księciem Ciemności 27

Ksawery Kopański Jam jest Książę Ciemności! Tydzień temu Kapłan z Ryżej Tafli w Brabancji Walońskiej wyjechał na zasłużony urlop. I opuścił z bólem serca swą Śnieżynkę, zostawiając ją jednakże w najlepszych możliwych rękach. Ręce te, z tego co wiem, prawie codziennie nagrywają krótkie filmiki przedstawiające nadobną Kotkę, aby zacny Prezbiter nie usechł z tęsknoty. Teraz… Continue reading Spotkania z Księciem Ciemności 27

Bio Balkon Berlin

Ewa Maria Slaska Balkony w Berlinie są bardzo słynne, już od "zawsze" rosły tu drzewa, owocowały truskawki, zbierało się kilogramy pomidorów i fasoli. Ale przede wszystkim na berlińskim balkonie się żyje, je się śniadania i organizuje przyjęcia, pali papierosy i rozmawia z przyjaciółmi przy lampce wina. Z mojego balkonu widać nocą gwiazdy, co w dużym… Continue reading Bio Balkon Berlin

Tysiąc dróg do Mekki 3

Winifred Stegar przybyła do Australii z Anglii w 1891 roku jako 9-letnia dziewczynka, Jane Winifred Oaten. Jej rodzina pochodziła z Londynu, gdzie ojciec pracował jako malarz pokojowy. W wieku 5 lat poszła do szkoły, gdzie  wyróżniała się talentem do pisania. Gdy miała 9 lat, jej ojciec, Wilfred, zdecydował się na sponsorowaną emigrację do Australii, spodziewając… Continue reading Tysiąc dróg do Mekki 3

Tysiąc dróg do Mekki 2

Pierwsza część była wczoraj Lech Milewski Kolejna relacja - rok 1964 - Malcolm X (foto -->). Ta relacja uderzyła mnie swoją naiwną autentycznością. W związku z tym postaram się zachować oryginalny język relacji. Motto: Tak, jestem ekstremistą. Czarna rasa tutaj, w północnej Ameryce, jest w bardzo złym stanie. Pokażcie mi czarnego, który nie jest ekstremistą,… Continue reading Tysiąc dróg do Mekki 2

Tysiąc dróg do Mekki 1

Lech Milewski Link Ta książka to zbiór 23 relacji o odbytej pielgrzymce do Mekki - KLIK. Nie znalazłem żadnej informacji o Michaelu Wolfe, który dokonał selekcji materiału do książki i nie potrafię odgadnąć kryteriów, jakimi się kierował. Niezależnie od tego trzy relacje zwróciły moją uwagę. Trafiłem na tę książkę "od kuchni" a właściwie od pralni,… Continue reading Tysiąc dróg do Mekki 1

Auf dem Fahrrad und zu Fuß 1

Corona. Wir bleiben zu Hause, was in der Sommerzeit bedeutet: In Deutschland, mehr noch: In der Nähe, nicht weit... Das erinnert jeden von uns an den alten, guten Theodor Fontane. Christine Ziegler briefe aus dem urlaub liebe ewa, das war unsere heutige wanderung. bei dem vielen wasser, was vom himmel fiel, war uns wandern lieber… Continue reading Auf dem Fahrrad und zu Fuß 1

W górę rzeki (23)

Ten wpis jest kontynuacją fantastycznej serii sprzed wielu lat. TU został opublikowany pierwszy wpis z tej serii, potem było jeszcze 21. Zbigniew Milewicz Wujek Tyjduś Miał na imię Teodor, ale od dzieciństwa w domu mówili mu Tyjduś, brzmiało bardziej swojsko i weselej, sam był z natury wesoły. Nosił też przezwisko Kyjza, z racji swojej zawsze… Continue reading W górę rzeki (23)