Notatnik niespiesznego cyklisty czyli…

Mal Content Z dziennika tetryka 11 Wirują, wirują, tysiące szprych w kole fortuny matuli..., a rower dzielnie niesie - polami, lasami, wioskami - mnie samego i moje znienawidzone nadmiarowe kilogramy. Jesień hula. Duje mocno. A ja właśnie brnę pod wiatr, niestety. Droga płaska, nawierzchnia przyzwoita, gdyż trakt przecina akurat sporą osadę. Ale z powodu podmuchów… Continue reading Notatnik niespiesznego cyklisty czyli…

Zum Welttag der Armen: Gemeinschaft mit Bedürftigen

Verwöhnt zu werden, das erleben Arme selten. Ehrenamtliche Malteser und Gemeindemitglieder von St. Matthias teilten am Sonntag, 10. November, Gemeinschaft mit Bedürftigen. Die 58-jährige Lilly strahlt. Als Mutter von sechs Kindern wird sie selten verwöhnt. Im Gegenteil. Sie lebt von staatlicher Hilfe, das reicht gerade zum Leben. Für sie ist der Wohlfühltag für Stadtarme und… Continue reading Zum Welttag der Armen: Gemeinschaft mit Bedürftigen

Giermek na białym ośle (Barataria)

Ewa Maria Slaska Wiadomo Komu Przyjechał z daleka Wiadomo Kto - Wieczny Giermek na białym ośle, i uwiecznił to zdarzenie odpowiednią ilustracją. Bardzo mnie rozbawił ten obrazek, wręcz ponad i tak dobrze zasłużoną normę, bo odczytałam, że to Wieczny Gieremek. Przybył, pomyślałam, by wspomóc Rycerza Grodzkiego, jak to w legendach bywa, dla wspomożenia nowych, wstają… Continue reading Giermek na białym ośle (Barataria)

Andrzej Titkow (Z Facebooka)

DZIADEK MIKOŁAJ Spluwał siarczyście na warszawskie bruki, wiejskim obyczajem z Guberni Woroneskiej. W Nowej Lubomirce dźwigał worki na stacji kolejowej, i kłody w tartaku, a w Antoniewie ziemię szwagra uprawiał jak własną. Nigdy nie narzekał, miał pogodę ducha samotnych koczowników. Codziennie chodził na obiad do biura, w którym niegdyś pracował. Jaworzyńską do Placu Zbawiciela, a… Continue reading Andrzej Titkow (Z Facebooka)

Od 15 lat jestem opiekunką (reblog)

Edyta Brzozowska (onet) rozmawia z Łucją Fice Od 15 lat jestem opiekunką starszych i chorych ludzi. Jednak najgorsze jest to, że takich kobiet jak ja, Polek - są tysiące. Emerytek, które zatrudniają się u innych emerytów. Tych bogatych, z Zachodu – mówi Łucja Fice, 68-letnia emerytka Wśród dorabiających do emerytury tak, jak ona, pani Łucji… Continue reading Od 15 lat jestem opiekunką (reblog)

Kobieta z sową

Maryna Szturo Over i Ewa Maria Slaska Rzecz o Valu Prinsie (i Praprababci) Jest rok 1863. W Polsce powstanie. Moja Praprababcia, Paulina Cohn, zajmuje się produkcją prochu, oficjalnie sprzedaje go myśliwym i firmom budowlanym, tajnie - dostarcza powstańcom. Pisałam już o tym, ale nie mogę się oprzeć, by tej anegdotki tu nie powtórzyć. Przyjeżdża powstaniec… Continue reading Kobieta z sową

Lublinerzy i Lublinerowie

for English scroll down czyli projekt Andrzeja Titkowa Kiedyś wydałam książkę o rodzinie. Kiedyś Andrzej Titkow zrealizował taki film, który po polsku nazywa się Lublinerzy. Film Titkowa dotyczy mieszkańców Lublina. Moja książka to historia rodziny, która wzięła nazwisko od od tego miasta, ale to co ja jako kronikarka wiem, już się z tym miastem nie… Continue reading Lublinerzy i Lublinerowie

Notatnik niespiesznego cyklisty czyli…

Mal Content Z dziennika tetryka 10 Wirują, wirują, tysiące szprych w kole fortuny matuli…, a rower dzielnie niesie polem-lasem mnie samego i moje znienawidzone nadmiarowe kilogramy. Jako się ostatnio rzekło (czy raczej „pisło”), dni są coraz krótsze. To rodzi pewne komplikacje, bo emigracja wewnętrzna wewnętrzną emigracją, ale w pocie oblicza mego muszę pożywać chleb, aż… Continue reading Notatnik niespiesznego cyklisty czyli…

O Murze inaczej

Lech Milewski Pociągiem przez mur W lutym 1969 roku jechałem pociągiem z Warszawy do Londynu przez Berlin, Frankfurt i Hoek van Holland. Przekroczenie granicy między bratnimi krajami (Polska, NRD) przerabiałem już kilka lat wcześniej. Jednak przeżyłem pewne zaskoczenie. Straż graniczna bardzo powierzchownie sprawdziła mój bagaż, jedyna rzecz, która ich zainteresowała to mój kalendarzyk, a raczej… Continue reading O Murze inaczej

Takiej Baratarii jeszcze nie było!

11.11. Niemcy świętują początek karnawału, Polacy swą pseudopatriotyczno-wstrętnie nacjonalistyczną rocznicę odzyskania niepodległości (choć na obrzeżach pochodu ma tańczyć kolorowy tłum, oby był więc jak najliczniejszy), reszta świata - w każdym razie ci, których to dotyczy - koniec pierwszej wojny w dziejach świata, którą nazwano światową, Niemcy i okolice aż po Poznańskie świętują dzień świętego Marcina… Continue reading Takiej Baratarii jeszcze nie było!