Sonntag und Montag in Berlin oder Demo und Dialog

AfD wollte gegen Islamisierung Berlins und Deutschlands protestieren. Es sollten 12 Tausend kommen. Im Endefekt kamen nur zwei Tausend. In 13 Gegendemonstrationen und einfachen Zulauf einfacher Leute nahmen teil zig Tausende Demonstranten, die gegen Hass und Rassismus und für Demokratie und Toleranz auf die Strassen gingen. Bei den Gegendemos und den bis abend andauernden Parties… Continue reading Sonntag und Montag in Berlin oder Demo und Dialog

Szopa w salonie 27

Łukasz Szopa Najbardziej wartościowi Na początek: Ludzie nie są wcale tacy głupi. (Ale o tym na końcu.) Poza tym: warto się liczyć z pieniędzmi, a i warto być przyzwoitym. (O tym za chwilę). (A teraz małe preludium:) Jak często w Berlinie bywa, gdy tam bywam, wychodzę świeżym rankiem, tak po szóstej, po bułeczki do piekarni… Continue reading Szopa w salonie 27

Barataria 67 Mały krok czyli…

Lech Milewski ...żelazna stopa klasycznego baletu Mała stopa? Czy to zapalony amator czy też przypadkowy gość w krainie klasycznego baletu już na wstępie natrafi na to nazwisko. Sięgam po najbliższy przykład - na tym blogu, miesiąc temu, pojawił się wpis: Barataria 62 - balet bez Baratarii - KLIK. A tam, w pierwszych linijkach: "Premiera: 26… Continue reading Barataria 67 Mały krok czyli…

Orient powszedni: przerwa w podróży

Agnieszka Fetzka i Tomasz Fetzki Stało się nieuniknione. Przyjaciółka odeszła. Zasnęła na zawsze we wtorek przed południem w hospicyjnej sali, trzymana za rękę. Wczoraj odprowadziliśmy ją na miejsce wiecznego odpoczynku. W głowie kłębi się Viatorce i Viatorowi tyle myśli, że nie sposób przywoływać chwil uroczego wytchnienia z kwietniowo-majowej podróży. Trzeba zrobić postój. Przerwę. I pomyśleć.… Continue reading Orient powszedni: przerwa w podróży

Kwietnik, wiosna

Elżbieta Kargol Bzów bezmiarem otulona, odurzona jego wonią, bezy jadłam w lila-gaju, a bąk bzyczał w bzowym raju, w maju. Słońca w stupłatkach zamknięte stokrotnieją na łące, a gdy je skrócisz o głowę, jak hydrze wyrosną trzy nowe. Stokrotne siły posiadasz, niczym armia setnika. Choć wzrost twój napoleoński, wiosnę po stokroć witasz, stokrotko Woń twoją… Continue reading Kwietnik, wiosna

Reblog: Chrześcijanin kulturowy

Kolejny tekst znaleziony na Facebooku Jacek Wesołowski dzien-nik:fb.obrazy/teksty, 19 maja 2018 Przymiotnik „chrześcijański” może odnosić się do religii lub do kultury. „Religia chrześcijańska” i „kultura chrześcijańska” nie są określeniami synonimicznymi. Pierwsze oznacza doktrynę określonego wyznania, określonego Kościoła któregoś z licznych odłamów zinstytucjonalizowanego chrześcijaństwa, drugie odnosi się do zespołu tradycji, obyczajów, wartości i norm postępowania, mających… Continue reading Reblog: Chrześcijanin kulturowy

Deszczowa delegacja 3

Mieczysław Bonisławski - ... chłopy same mu oddadzą tę całą, no... - Przyjechał tu jako urzędnik. Będą szukać. - ... i gówno znajdą ! - Nie bądźcie takie pewne – od strony gazika doszły mnie pokrzykiwania inspektora z Mirocina, na którego ostro napierały obie baby w chustach. - A bo co, bo my takie głupie,… Continue reading Deszczowa delegacja 3

Deszczowa delegacja 2

Mieczysław Bonisławski - Wasyl chodził razem z Reinhardem. Był w Werwolfie a przedtem w UPA. On nigdy nie zapomniał i nie wybaczył. Chociaż zgodził się, aby go przesiedlili, zamiast dać się zabić. – punktował stojący w progu mężczyzna. Nie siadał, zresztą nie było na czym. Wokół stołu były tylko trzy foteliki. Na kolejne słowa siedzącego… Continue reading Deszczowa delegacja 2

Deszczowa delegacja 1

Będą trzy dni pod rząd, bo opowieść jest niezmiernie długa. Cholery dostaniecie, ale historia jest tak zagmatwana, że jeśli ją w trzech odcinkach opublikuję raz na tydzien, to już nic nie zrozumiecie. Od pierwszego razu i tak się nie da wszystkiego pojąć, przynajmniej JA nie dałam rady! I o dziwo, pogoda jest brzydka, ale to… Continue reading Deszczowa delegacja 1